pawelo84 napisał(a):

|
Co do Kokoszki, to nie docenia tego że to Wisła go wypromowała i tylko o sobie. Jednakże co ma zrobić chłopak który ma potencjał i nie dostaje szansy gry?
|
Przyjsc do klubu spotkać sie z dyr.sportowym prezesem, radą nadzorcza a nawet z Cupiałem i wypracować rozwiązanie korzystne dla obu stron, a nie .......... im świstkiem papieru na biurko z napisem "Prawo Webstera" i się bujajcie.
Cytat:
|
Co chwile słyszy jaki to jest wielki talent i jest regularnie powoływany do kadry, w przeciwieństwie do swojego rywala.
|
ile Brożek był wiecznym talentem zanim stał się podstawowym graczem Wisły? teraz nawet do RSCA nie chce odchodzić
Cytat:
|
Z jednej strony przykro mi że nie docenia tego co dla niego zrobiła Wisła,
|
Kokoszka nie jest pierwszym i zapewne nie ostatnim który tego nie docenia.
kiedyś bodajże w PN był wywiad z Radkiem Majdanem, który stwierdził ze "Dziękuję Bogu za Wisłę" sa jednak którzy docenili to ze dostali szansę gry w Krakowie, w klubie w którym mieli stabilizację, nie musieli się martwić czy będą pieniądze czy nie itd itp
Cytat:
|
ale z drugiej staram się go zrozumieć, bo jak każdy ambitny, zdolny młody zawodnik chce grać w ekstraklasie a nie młodej ekstraklasie.
|
a co stoi na przeszkodzie by udowodnił ze nalezy mu się miejsce w 1 składzie Wisły, Błaszczykowski potrafił to szybko udowodnić, ja wiem ze nie kazdy jest Błaszczem i potrzebuje wiecej czasu i wiecej gry to niech nie wyjeżdza z prawem Webstera pokazując wszystkim związanym z Wisłą środkowy palec.
Chce odejść? Cupiał nikomu nigdy nie robił przeszkód w odejściu (nie pamiętam by w całej historii TF w Wiśle przytrzymał kogoś na siłę) więc i tym razem można było wypracować wspólny kompromis, a nie pluć Wiśle w twarz. Normalny chłopak przyszedłby i negocjował z klubem aby go klub wystawił na listę i sprzedał (obustronna korzyść ), wypożyczył (obustronna korzyść), przy jednoczesnym zaznaczeniu, że nie chce tu grać i jak działacze nie podejmą decyzji to skorzysta ewentualnie z Prawa Webstera jesli mu takie będzie przysługiwało.A młodzian postapił wobec wszystkich deliaktnie mówiąc nieelegancko.