sandomingo napisał(a):

|
Poza tym Kosa podpadł samemu Cupiałowi więc raczej drzwi do powrotu ma zamknięte. No chyba że syn marnotrawny przyszedł do Myślenic i uzyskał przebaczenie.
|
czemu niby podpadł ? nie dogadał się poprostu z klubem i za porozumieniem stron rozwiązali pół roku przed końcem kontrakt , gdyby podpadł Cupiałowi to skończyło by się jak z Tomaszem Klosem ( pół roku w rezerwach , tzn na L-4 )
Gdyby Kosa rzeczywiście chciał wrócić do Wisły , to myślę że nikt w klubie by mu drogi nie zamykał , jeśli oczywiście zmniejszy swoje wymagania finansowe .