Walesa ma cos za uszami - ile ,tego sie juz raczej nie dowiemy bo jeszcze dobrze ksiazka nie wyszla a juz widac ze niczego ona tak na prawde nie rozwiaze, ani w 1 ani w 2 strone.Albo ta wspolpraca byla rzeczywiscie mniejsza niz przedstawiaja to autorzy, albo dokumenty zostaly spalone badz Lechu je zajebal

-najbardziej prawdopodobne.
Ja zgodze sie ze ta kniga to taka proba zemsty za lata ubiegle - pisana przez jawnych wrogow Walesy co czyni ja wybitnie nieobiektywna ale wcale to nie oznacza ze jest nieprawdziwa.Ciezko wymagac by to zwolennicy Walesy pisali o jego niechlubnej przeszlosci ,a to ze historyk ma byc obiektywny to tak jak u dziennikarza - w teorii to jest piekne, w praktyce zadko spotykane.
Jak tez tak patrze z dystansu to widze ze przyniesie ona raczej efekt odwrotny do zamierzonego
Tak wiec ze to ksiazka na zamowienie jeszcze niedawno nam panujacych - TAK
Ze to paszkwil ,pomowienia itp - NiE