sandbender napisał(a):

Moim zdaniem ten problem (ciąży) nie jest prosty i łatwy. Może wygląda na taki z boku, ale dla tych ludzi takim na pewno nie jest. A w mediach (głównych) został sprowadzony do poziomu zwykłej pyskówki i potraktowany jak dowolny inny problem.
W związku z tym uważam, że owszem każdy ma prawo wypowiedziec swoje zdanie na ten temat, ale przekrzykiwanie się w gazecie/internecie przez laików kto jest większym rzymskim katolikiem od kogo i kogo należy ekskomunikować w tej kwestii, a kogo nie to jest pyskówka.
Bo nawiasem:
chyba trzeba jakiegoś specjalisty od prawa kanoniczego, żeby wytłumaczył dlaczego i ewentualnie czy min. Kopacz podpada pod ten kanon.
|
Wilku Ci odpowiedział.
Problem jest "złożony" tylko dla hipokrytów, wszelkie próby rozmywania tematu wcześniej czy później rozbiją się o prawo kanoniczne. To nie jest pyskówka, pani Kopacz szerzy herezję(być może nieświadomie) i katolicy czują się zobowiązani całą sprawę wyprostować. Wydaje mi się, że to ty rozpatrujesz całą sprawę pod kątem politycznym, broniąc "swojego" ministra. Czego nie rozumiesz - to nie jest kwestia polityczna, a wewnątrzkościelna. Nie można pozwalać na rozpowszechnianie bzdur z ust osób podających się za katolików, gdyż powoduje to zamęt i godzi w dobre imię Kościoła.
Przynależność do KK to przywilej, nie prawo.