Wedlug tego co pisze Forbes to niemal wszystkie kluby wydaja wiecej niz zarabiaja wiec musza to refinansowac jakimis pozyczkami.
Nie mam z tym problemu zeby mi wykazac, ze Wisla jest w gorszej sytuacji niz wiekszosc ligi. Z tego co ja widze to nie jest ale zrob wlasny, research i pokaz jakie dlugi maja inne kluby i jak to sie ma do Wisly.
Tu jest analiza za sezon 24/25 kiedy bylo dosc zle. Mielismy znacznie mniejsza frekwencje i znacznie mniejsze wplywy z tego tytulu.
https://xyz.pl/wisla-krakow-ekstraklasa-w-1-lidze/
W 25/26 koszty mielismy podobne ale zwiekszylismy przychody. W Ekstraklasie przychody beda znaczaco lepsze bo wzeikszamy ceny biletow i karnetow, bedzie wiecej meczow TOP, wiecej pieniedzy z reklam i od sponsorow oraz pieniadze z Calanl+
O ile w 24/25 bylismy na minusie 25 milionow (finansowane z pozyczek wlascicielskich czyli normalna sprawa w kazdym klubie). Mozna zalozyc, ze w 25/26 bylo juz lepiej bo byly wieksze przychody natomiastw Ekstraklasie to moze byc juz calkiem inna sytuacja.
Ogolnie rzecz biorac. Nie mam w tym momencie zadluzenia wzgledem pilkarzy i pracownikow klubu. Nie mamy dlugow w bankach. Polegamy na pozyczkach kapitalowych od udzialowcow czyli dokladnie to samo co reszta klubow Ekstraklasy.
Ja tutaj naprawde nie widze powodow do czarnowidztwa, do euforii tez nie ale czarnowidzenie, ze Wisla jest jakos uposledzona finansowo wzgledem konkurencji w Esie tez nie ma podstaw. No ja przynajmniej pomimo wielu prob nie umiem znalezc liczb na poparcie twoich tez a mocno sie staralem.