|
Duże gratulacje i podziękowania dla Maestro Jopa!
Awans to niebagatelna rzecz.
Natomiast po przemyśleniu pozostaję na stanowisku, że większe zasługi ma w tym Basha i dział transferowy oraz spora doza szczęścia niż warsztat trenerski.
Transfery Erthalera, Geigera, Lelivelda a w mniejszym stopniu Grujcicia okazały się naprawdę trafione i zmieniły drużynę.
Zwłaszcza na początku sezony pozwoliły one na likwidację dotychczasowych najwiekszych bolączek Wisły: gry duetem Uryga - Biedrzycki, poprawy SFG oraz rozerwania skomasowanej obrony przeciwnika.
Letni obóz z większością nowych zawodników, dodatkowo brak kontuzji.
Swoje zrobił też fakt, że na początku sezonu graliśmy w większości z drużynami w budowie.
Sprzyjało też szczęście - mecze z Pogonią Grodzisk czy Tychami mogły się zakończyć remisami.
Nie minimalizuję wkładu Maestro Jopa - ale tutaj bardzo, bardzo wiele innych rzeczy mu "zagrało".
Od listopada do meczu z Chrobrym - okres większej lub mniejszej smuty boiskowej, na który Jop nie znalazł recepty.
Obóz zimowy nieudany z powodu urazów, rywale w dużej mierze rozczytali Wisłę, do tego doszły gorsze warunki pogodowe i kiepskie murawy (choć pamiętajmy, że również na R22 Wisła niesamowicie męczyła bułę z takim Zniczem czy przez większość meczu z Miedzą).
Dlatego uważam, że Jop może nie poradzić sobie w ekstraklasie - o ile tylko Basha z ekipą nie trafią z transferami.
Natomiast mam świadomość, że na 99% zostanie - oby Królewski wzmocnił mu sztab w takiej sytuacji.
I poważnie zastanowiłbym się nad zmianą trenera bramkarzy - bo nie mam wrażenia, żeby którykolwiek z bramkarzy Wisły robił postępy.
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
|