Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#161
Stary 04.05.2026, 17:49
FraMat napisał(a):Wyświetl post
Fajnie by było, gdybyś pisząc konstruktywnie, jak powyżej unikał zbędnych, naprawdę zbędnych wycieczek osobistych jak poniżej.

No chyba, że zależy ci na podsycaniu do niczego nie prowadzących polemik (trollowanie)
FraMat, doceniam tę nagłą troskę o "kulturę dyskusji" i apele o unikanie "zbędnych wycieczek osobistych", zwłaszcza, że płyną od osoby, która w tym samym poście kończy klasycznym podpisem o "dyskusji z idiotą" czy niegdyś interesowała się waleniem konia przez Leszka. Lekcje savoir-vivre'u od kogoś, kto wielokrotnie raczył innych użytkowników obraźliwymi tekstami, brzmią mniej więcej tak wiarygodnie, jak dynamika Kacpra Dudy w sprincie na 30 metrów. Rozumiem jednak intencję - gdy argumenty merytoryczne dotyczące mechanizmu wpychania Dudy do składu nawet wtedy, kiedy grać nie powinien, robią się niewygodne, to najprościej jest przykryć je moralizatorskim kazaniem o tonie wypowiedzi. Stary, sprawdzony chwyt. Marny, ale całkowicie w Twoim stylu.

A przy okazji Twojego kolejnego wpisu - nie, problem nie polega na tym, z kim Duda gra w drugiej linii, czy obok niego biega "bulterier", "koń", czy ktokolwiek inny. Problem polega na tym, kim Duda jest jako piłkarz i jakie ma mankamenty, które ciągnie ze sobą od czterech lat. Dla porządku wymieńmy:

1. Wolne rozgrywanie.
2. Zwlekanie z podejmowaniem decyzji.
3. Czasem nadmierne przetrzymywanie piłki.
4. Brak dobrych strzału z dystansu.
5. Kwestie mentalne i przechodzenie obok wielu meczów na przestrzeni tych sezonów.
6. Słabe warunki fizyczne, słaba dynamika i przyspieszenie.

To nie jest sprinter. I - co kiedyś sam sugerowałeś, porównując jego styl do Zielińskiego - to nie jest też Zieliński. Ani warunkami, ani techniką, ani wizją gry, ani mentalnością (choć akurat technikę użytkową jak na polskie realia ma bardzo dobrą).

W Rzeszowie fundamentalne było to, że Duda swoim ślamazarnym poruszaniem się zostawiał puste przestrzenie, dając rywalom komfort konstruowania akcji. W ofensywie z kolei dramatycznie wolnym operowaniem piłką pozwalał obronie Stali spokojnie się ustawić, co niweczyło większość naszych prób ofensywnych. I żaden "bulterier" obok ani żaden "koń" w pomocy tego nie naprawi, bo to nie jest kwestia otoczenia - to jest kwestia samego zawodnika.

Więc może zamiast pouczać innych z pozycji, do której - delikatnie mówiąc - trudno znaleźć tytuł, spróbuj odnieść się do tych sześciu punktów konkretnie. Bez moralizowania, bez "kija w mrowisku", bez podpisu o idiocie. Po prostu merytorycznie. Czyli niestety tak jak już nie robisz od lat.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując