W ostatnim meczu Duda zagrał jak na siebie rewelacyjnie. Problem w tym, że w trzech poprzednich grał u dwie klasy słabiej, a i tak Jop trzymał go do końca. Podobnie z Igbekeme, w Bytomiu snuł się cały mecz, a Jop Omica nie raczył wpuścić. O przepraszam, wpuścił w 92 minucie.
Jakiekolwiek zmiany są wymuszane przez okoliczności. Sam z siebie betonowy Jop nic konstruktywnego nie wymyśli. A swoją betonozę argumentuje fałszywymi opiniami. To jest patologia i tyle, a jej efektem są aktualne wyniki.
Które mamy miejsce w tabeli wiosny?
As napisał(a):

Kaman, Omic nie zagral zle ale tez nie na tyle dobrze zeby kogos wygryzc z podstawowego skladu. Co ludzie maja z wpychaniem go na sile do jedenastki? Od Ertlthalera, ktorego zastepowal jest o wiele gorszy. Od Dudy jest gorszy, od Igbekeme jest gorszy. Carbo jest w dolku formy i to z nim Omic moze powalczyc o miano pierwszego "zamiennika".
Na pewno w walce o pierwszy sklad Omic nie pomaga sobie tym ze odmawia wystepow w rezerwach gdzie moglby podtrzymywac rytm meczowy. Byc moze jest to w klubie (slusznie wedlug mnie) interpretowane jako brak motywacji do walki i sklad.
|
W czym jest gorszy? Bo w jedynym meczu który Jop łaskawie pozwolił mu zagrać nie strzelił 3 bramek?
Wszyscy nasi pomocnicy to porównywalny poziom, Omic z meczu z Puszczą nakrywa czapką i Dudę i Jamesa z meczu z Bytomiem. Gdyby Jop nie był bufonem to wybierałby obiektywnie na podstawie postawy na boisku w meczu i wszyscy by na tym skorzystali. Ale Jop pupilków foruje mimo że grają słabo, a reszta ma niby "zasługiwać". Patologia.
Brednie, że o skład trzeba walczyć w rezerwach to już szczyt kretynizmu.
I nie chodzi o skład, skład to niech sobie Jop wybiera jaki chce, ale jak ten skład chu-=./a gra, to Jop robi zmiany i daje szanse tym których nie wybrał do składu, a nie udaje idiotę. Trzyma słabych na boisku. a potem wymyśla farmazony, dlaczego tych słabych wybrańców nie zmienił. A jak jest zmuszony wreszcie tych gorszych , którzy u Jopa "przegrali rywalizację" wpuścić na boisko to się okazuje, że Jop od listopada zwyczajnie bredzi.