Markus napisał(a):

Ta odpowiedź to seria piramidalnych nonsensów i bzdur. Po kolei:
|
Jasne, jedynymi niebzdurami i nienonsensami jest to co wyprodukuje Markus.
Markus napisał(a):

|
Bzdurą jest pisanie, że to Carbo popełnił w tej akcji "kluczowy błąd" - kluczowy błąd popełnili Kutwa i Duda, i tyle, fakty są publicznie dostępne na powtórkach.
|
Przyjmij, że ja uważam że jakby Carbo stał tam gdzie stać powinien to prawdopodobnie nie doszło by do nieszczęścia.
Mamy rozbieżność i nikt nikogo nie przekona. Przyjmij do wiadomości.
Nigdzie nie napisałem, że nie ma innych "winnych"
Markus napisał(a):

|
Bzdurą jest też wmawianie, że według mnie został on jakimś "graczem meczu" - wyżej oceniałem wkład Bożicia, Letkiewicza, Duarte i Leilevelda, i to oni dostali ode mnie wyższe noty. Wszystko inne to nieprawda i manipulacja.
|
Hahaha.
Wystarczy przeczytać Twą wypowiedź z 19 kwietnia z godz.19:12.
Nie ma tam na pewno żadnych wymiernych ocen. Jest "opisówka".
I z tej opisówki jasno wynika , że to Marc ( i może jeszcze Bozić) są najwyżej oceniani.
Żadnej najmniejszej krytycznej nutki tam nie ma.
Duarte też jest chwalony ale tak troszku mniej.
Do pozytywów zaliczasz jeszcze "bramkarza" Letkiewicza bo popełnił tylko "mniejsze" błędy.
Owszem , chwalisz też Lelievelda i Mikulca ale oni, z racji że grali tylko po pół godziny nie są brani pod uwagę.
Wydźwięk z tego posta jest jednoznaczny.
Dopiero dalej, następnego dnia, nieco rura Ci mięknie bo już wspominasz "Carbo popełniał błędy, nie grał rewelacyjnie".
Tłumaczenie jest proste- takie peany jakie mu wystawiłeś w niedzielę, na skutek reakcji forum, nie mogły się ostać i zostałeś zmuszony do lekkiego wycofania się.
Markus napisał(a):

|
Czynienie głównym winowajcą utraty tej bramki Carbo i mówienie, że Kutwa musiał się tak zachować, jak się zachował, bo to on popełnił błąd, a nie Duda (i że za to głównie niby dostał niską notę na Wisła Portal, jakoby ona w jakikolwiek sposób miała dotyczyć tylko tej sytuacji i cokolwiek udowadniać), to robienie sobie k...y z logiki i rzeczywistości.
|
Dam ci lekcję logiki.
Otóż wyobraż sobie, że nawet jak przyjmiesz fałszywe założenie to możesz na tej podstawie wyciągnąć logiczny wniosek.
Inaczej mówiąc, jeżeli teraz przyjmiemy ( a piszę to rano ) że teraz jest noc to logicznym wnioskiem byłoby przyjąć, że musi być ciemno.
Wracajac do naszego sporu.
Jeśli ja przyjmuję, że Carbo jest winny utraty bramki ( choć wg ciebie jest to fałszywe założenie) to zasługuje na niską ocenę.
cbdu
Markus napisał(a):

Świetnie, ironia odnotowana - tylko nie zmienia faktu, że treść argumentu pozostaje identyczna jak wcześniej, czyli żadna. Przy tym golu zawalili Kutwa i Duda, Carbo pilnował zawodnika, którego miał pilnować, i nie ma w tym żadnego "ale", choćbyś dorzucił do tego trzy uśmieszki.
|
Ok ale dla podparcia swojego argumentu dodaj jeszcze ze trzy diabełki.
Co jest niespójnego w tym, że cytuję kogoś a potem mówię , że się z tym w jakiś sposób zgadzam.
Co do dowodu, to nie jest nim również patrzenie na tą sytuację Twoimi oczami.
Markus napisał(a):

|
W całym tym wątku od samego początku nie robisz nic innego, niż próbujesz obarczyć Carbo odpowiedzialnością za błąd, który popełnili Kutwa i Duda - przywołując coraz to bardziej idiotyczne argumenty, oceny i spekulacje (a to "serce dla innej drużyny", a to "narodziny dziecka", a to "schodzący").
|
Znowu kolejne pomieszanie.
Tak, uważam że praprzyczyną tej sytuacji było błędne ustawienie Marca co spowodowało kaskadę innych błędów. I prosze cię, nie kontynuuj dyskusji że wcześniej Kuziemka stracił piłkę na rzecz Ruchu.
A co do rozważań "o sercu dla innej drużyny" itd , to są to rozważania nie o tej sytuacji bramkowej ale ogólnie o formie Carbo w tym roku.
Markus napisał(a):

|
Tak, mam pełne prawo nazywać to sączeniem jadu pod adresem zawodnika, opartym na irracjonalnych przesłankach. Nie było żadnej "abdykacji" Carbo w tej sytuacji, bo to nie on ją sprowokował i nie on miał obowiązek zachować się tu inaczej, niż się zachował.
|
Czyli nie mam prawa dokonać krytycznej oceny konkretnego zagrania danego piłkarza ( nawet jeśli ta moja ocena jest niewłaściwa, błędna- czemu zaprzeczam w tej sytuacji

), mimo że ta krytyka jest pozbawiona jakichkolwiek epitetów. Bo to sączenie jadu...
Rozumiem i tylko wyobrażam sobie co by to było jakby Marc był Żydem
Markus napisał(a):

|
Spokojnie, nie musisz wiedzieć, co to PSX - wystarczy, że zrozumiesz, że "szóstka" to nie pomnik na kole środkowym. Carbo był tam, gdzie kazał mu być schemat - i z kim, z kim miał być. Reszta to dorabianie ideologii do z góry postawionej tezy.
|
Jasne, zapoznam sie z PSX i na pewno dzięki temu zrozumiem niuanse taktyczne a wtedy porozmawiamy jak równy z równym
Wrócimy do dyskusji jak zapoznam się PSX
Tak, potwierdzam, Carbo stał z boku.
A jak go piłka minęła, to truchcikiem udał się w kierunku bramki.
Markus napisał(a):

Miałem na myśli obecny temat, który już trochę się ciągnie. ale może pogrzebię trochę na forum, gdy tylko pokażesz mi tutaj choć jeden mój wpis, w którym, jak sugerujesz nazwałem Carbo "graczem tego meczu" albo "liderem zespołu" w nim - bo na tym swoim zbudowałeś całą wcześniejszą tyradę, a na razie nie pokazałeś nic poza własnymi przeinaczeniami.
|


Napisałeś :
"jak przeglądniesz swoje wpisy o Carbo z DŁUŻSZEGO OKRESU".
Marco gra u nas już prawie 3 lata.
Sugerujesz a wręcz machasz swoją pałką , że źle o nim piszę przez cały czas jego pobytu tutaj.
A ponieważ nie ma na to nawet cienia faktu, teraz się wycofujesz i twierdzisz, że chodzi Ci tylko obecny temat.
No mistrzowski fikołek.
No cóż, pycha cię zgubiła.
Rozumiem, że z zapalczywości tak chcialeś mnie przygwoździć, ale coż, kompletne pudło.
Więc jakoś trza sprawę rozmyć...
Dłuższy okres= 3 dni.
A co do Twojego wpisu to ponownie odsyłam - niedziela godz. 19:12