stary dziad napisał(a):

Bo jego rolą, jako zawodnika grającego na pozycji "6" jest zaryglowanie środkowej strefy boiska.
Nie stał tam gdzie powinien, i nie przeciął podania lecącego przez niebieską i czerwona ( slang hokejowy).
Tak, wiemy, że ( parafrazując pewne określenie) najsłabszym piłkarzem może być osoba dowolnej narodowości pod warunkiem, że będzie to Polak.
|
To akurat bzdura. Nawiasem mówiąc, jak wszystko, co napisałeś w tym poście, ale po kolei:
Wystarczy odtworzyć retransmisję (
https://sport.tvp.pl/92501689/ruch-c...tream-19042026 od 21:44 min.) , by zobaczyć dokładnie, jak w tej sytuacji był ustawiony Carbo. Krył swojego bezpośredniego rywala i odcinał mu możliwości swobodnego przejęcia piłki. To Duda był przy Nagamatsu i odpowiadał za niego, a następnie podjął fatalną decyzję: pójścia na raz i zostawił go wolnego. Źle to obliczył. Rywal zdążył zagrać piłkę, nie zablokował go i zrobił to celnie do Japończyka. Carbo od razu ruszył, zostawiając swojego bezpośredniego oponenta, ale był już za daleko, by go dogonić. Kutwa też stracił sekundę lub dwie na podjęcie decyzji, co robić dalej i wybrał źle.
Carbo był tu najmniej winny w tej sytuacji - nie dlatego, że jest Hiszpanem, tylko dlatego, że inni po prostu zwyczajnie zawalili bardziej.
Więc daruj sobie sprowadzanie sprawy do kwestii narodowości. To Wy próbujecie przypisać winę tym, którzy w tej konkretnej sytuacji są winni najmniej.