grogoriogreg napisał(a):

Dalej nie rozumiesz. Problem byłby, gdyby 10 słabych Polaków zarabiało tyle, co 10 dobrych obcokrajowców.
Ale tak nie jest, bo biorąc 1-2 wyrażnie przepłaconych Polaków zapominach o dużo wiekszej ilości zagranicznego szrotu.
Nie da się budować kadry w taki sposob, jak robi to Wieczysta, w ktorej pewnie 20 zawodnikow ma wysokie kontrakty.
Nie da się mieć w treningu tylko 15 dobrze oplacanych pilkarzy na treningu. Boję się, że nawet nie wiesz jakie kwoty dostają juniorzy.
Niestety legł Twój mit taniego Hiszpana, ale powyższa lista nie tylko to pokazuje, więc tutaj kończę.
|
Ta lista rok temu miałaby w top 5 jeszcze Fazlagicia, Młyńskiego i Starzyńskiego. Podejrzewam że tutaj mu się Piotruś zgubił, bo raczej nie obniżył kontraktu.
Zagraniczny szrot na tej liście to kto? Rodado, Erthaler, Duarte, Igbekeme - zawodnicy pierwszego wyboru dla Jopa?
To że Chichkanowi dali wysoki kontrakt to w sumie jedyne szokujące dane. Dziwne że Bozić jest poza top 10...
Niestety, jedną z wielu rzeczy których nie ogarniasz są relacje cena-jakość. Hiszpanie nie są najtańsi, nie są też lepsi od Polaków na poziomie z jakiego ich wyciągamy, ale są wystarczająco dobrzy żeby być u nas podstawowymi piłkarzami i walczyć o awans jednocześnie mieszcząc się w naszym budżecie płacowym.
Przykładowo, w okienku zimowym klub chciał ściągnąć wysokiego napastnika, najlepiej młodego Polaka. Ściągnął starego Hiszpana który nie grał od jakichś dwóch lat. Zaskoczę Cię pewnie, ale wynikało to z tego że nie stać nas było na żadnego z krajowych kandydatów. Nie byliśmy nawet blisko. Dlatego zamiast Zjawińskiego przyszedł Sanchez, który obiektywnie jest gorszy od Polaka, ale z uwagi na ostatnie dwa sezony mocno obniżył oczekiwania finansowe. Ale on przynajmniej gra, w odróżnieniu od szrotu w typie Sukiennickiego, Olejarki, Starzyńskiego itp. wynalazków na które przepaliliśmy całkiem sporo pieniędzy.
Żeby było jeszcze śmieszniej - po ew. awansie przyjdzie jeszcze więcej obcokrajowców, bo na polskich zawodników Ekstraklasy jeszcze długo nie będzie nas stać. Jedyne na co możemy w tej kwestii liczyć to okazje - komuś skończy się kontrakt, nie dostanie lepszej oferty z klubów które mogą nas przebić finansowo...
Ja na przykład nie uważam że taki Pestka z Wieczystej byłby dla nas za słaby, podejrzewam że miałby pierwszy skład, ale na bank zarabia on zdecydowanie więcej niż Lelieveld i Giger. Wiem, może Ci się to wydawać szokujące, ale średniacy z Ekstraklasy nie są tani, zwłaszcza rodacy.