SlawekS napisał(a):

|
Kulesza chciałby się zachować jak szeryf a z drugiej strony będzie się bał pozwów i procesów. Trudna sprawa: jak tu dać po mordzie ale samemu w pysk nie zarobić. A jeszcze w dodatku jest ten Moore który już zaczął smród na świecie robić i nie wiadomo do czego jest zdolny. Jednym słowem - jak się nie obrócić zawsze dupa z tyłu.
|
Pismaki zadają sobie niedorzeczne pytanie, dlaczego Kulesza nic nie robi z tematem, mimo że jest ostatnią swoją kadencję i nie jest zależny od OZPN-ów? Kiwają ze zrozumieniem głowami, że przedtem owszem musiał liczyć się z tzw. terenem, by go znowu wybrali

Siedzą w tej piłce i dalej nic nie kumają. Kulesza nie może co prawda więcej kandydować, ale chce mieć swojego człowieka na tym stanowisku i głosy działaczy będą potrzebne. To samo było z Bońkiem i popieranym przez niego Koźmińskim. Tam jest tak wiele interesików wokół PZPN, że gra jest dla nich warta świeczki.