wolfy napisał(a):

Myślę że pora wstrzymać ogrywanie młodzieży na kilku pozycjach. Kuziemka nie ma prawa wyjść ze Śląskiem w podstawowym składzie. Letkiewicza to nawet nie ma na kogo zmienić...
Powtórzę coś co się już raz bardzo nie spodobało - Jop musi wyjąć głowę z własnego tyłka, przestać szykować przemowę na odbiór nagrody dla trenera sezonu i przemyśleć czy faktycznie grają aktualnie najlepsi, a jeżeli tak - to czemu tak słabo. I czemu ostatni w hierarchii skrzydłowych Nikaj i najgorszy (według niego) środkowy pomocnik Omić wprowadzają swoimi wejściami ożywienie.
|
Bo Jop nie ma pojęcia jak zarządzać składem.
Taki Duarte już wie że zagra jeden dobry mecz i w pięciu kolejnych może się opierdalać, a Jop dalej będzie go wystawiał i bredził że wygrał rywalizację. To samo Kuziemka.
Letkiewicz zajebał gola, ale co dziś grał Biedrzycki? P ch na 10 min do końca bawi się w klepanie z bramkarzem kiedy przeciwnik stoi wysoko. To są efekty całej filozofii Jopa. "Jesteśmy cierpliwi" czyli spacerujemy i może Rodado coś strzeli. Tak jest już od listopada.
Ale jak się zwróci na to uwagę to jeden z drugim kretyn zaczyna bredzić o Rude

. Na wiosnę mamy 1,5 punktu na mecz i jedziemy do Wrocławia, a potem mamy miedź u siebie. Zobaczymy jaka będzie średnia.
adfurle napisał(a):

No nie, jest przecież jopowa hierarchia. Panika zacznie się, jak przewaga stopnieje do 3 czy 4 punktów. Wtedy Jop będzie rotował
|
I kiedy nowi nie zaczną od kopa robić różnicy to będzie bredził że miał rację.
To jak teraz wygląda drużyna to tylko i wyłącznie wina Jopa i jego durnej filozofii.