stary dziad napisał(a):

Chodzi tu narracja, że kasa ze sklepiku TS nie idzie do TS ale w ręce "prywatnych osób".
Są na to jakieś dowody czy też może tworzona jest kolejna "legenda ludowa"?
|
Brawoszefy, tym razem w osobie dzikiego psa z Sidziny grają niestety rolę pożytecznych idiotów w spektaklu reżyserowanym przez Szefa Królewskiego.
Stąd taka narracja, niczym nieuzasadniona.
Sklep jest prowadzony przez Towarzystwo Sportowe Wisła Kraków.