grogoriogreg napisał(a):

|
O tym, ile znaczą dwa lata dla piłkarza świadczy przykład chociażby Omraniego, który jest tu Ci regularnie wypominany. Ściągnąłbyś klapki z oczu, to zobaczyłbyś obecną dyspozycję fizyczną Szweda.
|
Czas wyjaśnić drugiego geniusza, który próbuje grać tutaj jakiś autorytet. Wyjątkowo marny chwyt z Omranim, bo tylko idiota lub desperat może twierdzić, że kiedykolwiek chciałem, by Wisła sprowadzała takich graczy zamiast Hiszpanów z niższych lig i że kiedykolwiek przesądzałem, iż on tutaj się odbuduje. Parę osób bardzo chciałoby to wmówić i regularnie próbuje, ale pozostanie tu tylko ich groteskowym chciejstwem.
Wskazywałem jedynie, że przy tak niskim kontrakcie jaki dostał Wisła finansowo wiele nie ryzykuje jeśli trenerzy chcą dać mu szansę. A już sklejanie go z Józkiem - czyli zawodnika, który miał totalnie wyjebane na wszystko, nie tylko na dietę - z zawodnikiem któremu ciągle zależy na grze, jako przykład mający dowodzić tego, że bardziej regularna gra nie pomogłaby Szwedowi albo nic nie zmieniłaby, jest kolejną kpiną. Poważna kontuzja nie jest wyrokiem. A Józek w tej rundzie praktycznie kompletnie nie grał w żadnym meczu o stawkę na swojej nominalnej pozycji.
grogoriogreg napisał(a):
|
A stawiać Igbekeme i Carbo na równi z Imazem to jednak spora odklejka i tylko sobie samemu szkodzisz dokonując tak abstrakcyjnych porównań.
|
Poważną odklejkę zdradzasz jedynie ty pisząc coś takiego. James i Carbo tak samo jak Imaz czy Carlitos na swoich pozycjach przerastali w Polsce ligi w których grali, to dokładnie napisałem. Ci pierwsi pierwszą ligę (podobnie jak na przykład Rodado czy choćby Mula), Ci drudzy niegdyś ekstraklasę. Czego dalej nie rozumiesz? Co tu jest nieprawdą? Chcesz pokazać, że czytać ze zrozumieniem też nie umiesz?
Zresztą przerastali nie tylko oni. Bardzo wielu zawodników z półwyspu iberyjskiego grających w Polsce w różnych klubach swoimi umiejętnościami i jakością gry na przestrzeni kilkunastu lat również przerastało zarówno polską pierwszą ligę jak i ekstraklasę. Spora ich grupa była nawet królami strzelców tej ostatniej (Carlitos,Angulo,Ivi Lopez, Gual).
I kto tu jest odklejony?
Mam cię wyjaśniać dalej? Nie pierwszy raz twoja narracja mająca zanegować moje słowa okazuje się kulą w płot. Próbuj dalej, tylko staraj się bardziej gdy próbujesz się do czegoś przypieprzyć. O Bozicu już cię wyjaśniłem w innym miejscu, ośmieszasz się jedynie ty próbując negować fakty.
A jeszcze rzekome rozjeżdżanie się narracji odnośnie Omica. Po pierwsze nie musiał wchodzić tylko i wyłącznie za jednego z dwójki Carbo, James, po drugie jeśli już Jop widział go głównie tam, mógł częściej szczególnie w drugiej połowie sezonu wpuszczać go za któregoś z nich nawet wcześniej w trakcie meczu. Będziesz dowodził, że ktoś mu zabraniał? Tyle w sprawie tej rzekomo rozjeżdżajączej się narracji. Nie działo się nic co sprawiało, że Omic nie mógł grać więcej. Nic tego nie uniemożliwiało.
Więc znów kulą w płot. Nie pierwszy raz.