Karherop napisał(a):

Najpierw nie liczysz meczów w pucharze a teraz przestajesz liczyć mecze w lidze
A ze Stala Mielec to kto zagral na środku obrony 4 dni wcześniej? Anton Cziczkan?
Dolicz sobie do tego 14.11 90minut w meczu Polska Włochy i 18.11 l. 90minut w meczu Macedonia Polska
Te spotkania też sie nie liczą do mitycznego czucia pilki bo... ?
Nie chce mi się dalej dyskutowac przy takim pogwałceniu logiki i mieszaniu faktów jakie tu uprawiasz
|
A przed meczem z Mielcem to kiedy Kutwa zagrał w lidze? Nie bądź śmieszny czucie piłki to również zrozumienie z kolegami z obrony. Z Mielcem też kilka razy pogubił się we współpracy z bocznym obrońcą. Nie wspominając już o tym że gdyby nie kartki to przecież by z Mielcem nie zagrał

.
A Młodzieżówka? To jest zupełnie inna gra, nie trzeba chyba tego tłumaczyć.
Tu nie ma co dyskutować mam swoją opinię i tyle, to że ona godzi w fałszywy mit nieomylnego cudotwórcy, który zaczął być tworzony, nie ma najmniejszego znaczenia. Przypuszczam, że te wszystkie tematy będą w klubie analizowane. Bo nie po to sprowadzamy zawodników młodych z perspektywą na rozwój, żeby grali po 134 minuty na rundę i po pół roku szukali zmiany klubu. Ne dostając poważnej szansy pokazania się.
Dodając do tego fakt, że z Polonią Gjurcić nadawał się idealnie do zmiany w przerwie, co nie nastąpiło, a w kolejnym meczu znowu zagrał 90 min. To betonoza Jopa jeżeli chodzi o zmiany jest widoczna tutaj jak na dłoni. Nawet w przypadku dwóch zawodników których poziom jest można powiedzieć taki sam. Tłumaczenie tego widzimisię Jopa z treningów, od razu każe pytać o efekty. A efekty są takie że jeden siada na laurach bo widzi że gra zawsze, a drugi traci zapał bo widzi e zagra raz na ruski rok, a kiedy już wchodzi to nogi mu się trzęsą. Mistrzowskie posunięcie trenera.