As napisał(a):

Skoro jest legalne i stosowane to nie rozumiem dlaczego napisales, ze "trudno sie z tym zgodzic".
Wydaje mi sie to calkiem motliwe, ze Wisla w taki wlasnie sposob zarzadza swoimi dlugami. Oczywiscie na 100% pewny nie jestem ze tak sie dzieje ale nie rozumiem stwierdzenia "trudno sie z tym zgodzic".
Edit: dodam, ze swoje asumpcje bazuje na tym, ze PZPN daje nam licencje od kopa, bez minusowych punktow, nadzoru, bez potrzeby donoszenia jakichs dokumentow. Zakladam wiec z tego powodu, ze z wierzycielami sa popodpisywane jakies umowy, ktore skladane sa we wnioskach licencyjnych. Inaczej te dlugi nie pozwolilyby otrzymac licencji.
|
Czegoś chyba nie rozumiesz. Jeżeli sprzedajesz (nie kredytujesz) usługę/produkt, oczekujesz za nią zapłaty w ustalonym terminie. Kropka. Jeżeli kupujący jest cwaniakiem wątpliwej wiarygodności, nie płaci w terminie, nie płaci po wezwaniu, mówi że nie ma z czego zapłacić i finalnie proponuje przekształcenie tej należności w dług, czy to w formie ratalnej czy odroczonej. I ok, to rzeczywiście funkcjonuje, ale nie na to umawialiście się na początku. To nie jest zarządzanie długami. To jest oszukiwanie sprzedających.
Kwestia licencji PZPN wielokrotnie była wałkowana wielokrotnie chociażby w przypadku Lechii. To nie jest żaden wyznacznik sytuacji finansowej klubu, niestety.