Drozd napisał(a):

Oczywiście, że może sobie palić w piecu i nic minie to nie obchodzi. Tylko że tutaj były zarzuty do Królewskiego że utrzymuje amp futbol, drużynę kobiet, rezerwy i inne formy działalności Wisły i to jest zdaniem kretynów przepalanie pieniędzy. Tych samych którzy nad irracjonalną działalnością WK się rozpływali.
To co robi chłop z własną kasą to jego sprawa, ja tylko nie mogę pojąć jak można się tym fascynować, jednocześnie pluć na dużo wartościowszą aktywność Królewskiego. Takie podejście jest dla mnie dyskwalifikujące.
|
Tym wpisem pokazałeś, że ten epitet na "k" musisz przypisać sobie. I to jeszcze do sześcianu.
Wyjaśnię ci łopatologicznie o co biega.
WK pali w piecu swoją kasę. Możemy mieć różne opinie na temat sensu palenia tej kasy, ale co do istoty nikogo nie zadłuża, wydaje swoje.
Natomiast Prezesek wydaje na jakieś poboczne aktywności kasę której nie ma.
Nie ma jej i koniec.
Czyli powiększa dług Wisły.
Tak, dług Wisły a nie swój prywatny.
To są fakty.
I jeszcze co do "plucia".
Absolutnie to nie jest "plucie" tylko uzasadniona krytyka niezdrowego (delikatnie mówiąc) podejścia do ekonomii i zarządzania.
Jak się ma problemy to się tnie koszty i racjonalizuje wydatki a nie szasta kasą.