Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8
Stary 09.11.2025, 20:39
Cymes napisał(a):Wyświetl post
Ogólnie cudów na 10 po zawodniku, który w presezonie był szykowany na 8 raczej bym nie oczekiwał. Przerwy reprezentacyjne gdzie jest teoretycznie czas na korekte, ale nie w przypadku Kacpra też nie pomagają. Gra tam jako ewidentny zapchajdziura i tyle, bo kto inny? Julek dużo lepiej wygląda na 11. Rodado? Bez sensownej 9 nie da rady. Duarte? Nie wiem czy chciałbym to oglądać. Podobno w sztabie są przymiarki do Omicia, ale oczekiwanie, że bez presezonu naszym zbawieniem na 10 stanie się z dnia na dzień chłop, który całe życie kopał na 6 jest naiwnością.

Wpływ na to wszystko ma również nasza gra niżej. Ogólnie James rozgrywa swoje najlepsze mecze na 8 w całej swojej wiślackiej historii, ale to jest jednak inny profil niż Duda. Sry, ale w małych gierkach przy wyjściu spod pressu to jest półka/dwie niżej od Kacpra. Nawet nie próbujemy robić z Jamesem rzeczy, które robiliśmy na 8 z Dudą w pierwszej części sezonu i słusznie, bo doświadczenie poprzednich lat pokazywało, że kończyło się to regularną katastrofą. W zasadzie naszym jedynym narzędziem wyjścia spod pressingu zostały takie półcrossy Juliana w przestrzenie między formacjami, które świetnie dostrzega. James trochę lepiej wygląda kiedy po wyjściu spod pressingu złapie przestrzeń w środku pola. Chociaż wczoraj wyglądał w takich momentach zdecydowanie przecietnie. Całościowo tu też trochę wyżej oceniłbym Dudę. Dość istotny jest też fakt, że wychodząc jednocześnie Duda/Igbekeme pozbawiamy się wartościowej zmiany na 8, która w jedną czy drugą stronę prawie zawsze dawała pozytywny impuls drużynie i pozwalała utrzymać wysoką intensywność w środku pola. Trochę tego brakuje.
Mocno upraszczasz sprawę, dochodząc w ten sposób moim zdaniem do złych wniosków. Duda faktycznie nie daje na razie odpowiedniej jakości na dziesiątce, ale i niżej nie jest lepszym piłkarzem niż Igbekeme (i nigdy nie był na przestrzeni ostatnich lat - to James należał do liderów formacji, nie on, obojętnie w której roli Kacper grał). To jak na polską pierwszą ligę bardzo dobrze wyszkolony i wartościowy zawodnik, ale na dziesiątce lepszy jest od niego Julius, a na ósemce Igbekeme, bo w grze tam nie chodzi tylko o element wychodzenia spod pressingu.

James gra inaczej bo szybciej operuje piłką i mniej ją holuje. Nie jest tak, że nie umie reagować pod pressingiem, co wiele razy pokazywał również tej jesieni. Dokłada do tego lepszy odbiór, asekuracje, ustawianie się, przegląd pola i prostopadłe podania niż zwykle rzuca Duda. Ba, o dziwo tej jesieni dokłada także bramki i groźne strzały z dystansu. Jaka jest skuteczność strzałów Kacpra wszyscy doskonale wiemy. Jeden piękny gol z Hutnikiem wiele tu nie zmienia. W dodatku obecnie Kacper kondycyjnie i fizycznie wygląda po prostu słabiej, co też z Polonią było widać.

Napisałem już, że powodem straty punktów z Warszawiakami przede wszystkim była dyspozycja fizyczna drużyny, owocująca niestety w wielu momentach grą na stojąco i zbyt chaotycznym oraz niedokładnym rozegraniem. Nie było timingu koniecznego do omijania agresywnie walczących i dużo biegających Polonistów. Tym elementem przede wszystkim nas pokonali. Kryzys tu widać było szczególnie mocno właśnie u Dudy i Kuziemki. Jop grając ostatnio żelazną jedenastką w lidze pozbawia się ogranych zawodników, którzy w takich momentach mogliby dać brakującą jakość.

Uważam, że bardzo mocno marnujemy zwłaszcza potencjał i możliwości Bozica oraz Omica. Nie sądzę, by w ich przypadku Basha się pomylił, to jakościowi zawodnicy, którzy sporo potrafią, ale którzy z różnych powodów grają ogony i z pewnością dlatego również są pod formą, nie stanowiąc opcji, którą mogliby być gdyby regularnie i więcej grali. Tu koncepcja kadrowa i "hierarchia" Jopa im nie pomaga.

Bozic w tych minutach, które na razie dostawał w Wiśle, w moim odczuciu już pokazał, że ma dobrą technikę, umiejętność gubienia krycia i gry 1 na 1, bardzo dobry przegląd pola (dużo widzi na boisku), umiejętność dośrodkowania. Mam nadzieję, że wkrótce pokaże jeszcze więcej (o ile będzie grać). Czego mu obecnie najbardziej brakuje? Dynamiki i lepszego czucia piłki, większej pewności w grze, której niestety nie nabędzie siedząc na ławce, bo trener woli wpuszczać Duarte, który na przykład ma ogromne problemy z dokładnym dośrodkowaniem z bocznej strefy - nawet gdy zacentruje, zwykle długo musi sobie ustawiać piłkę. On nie może dużo wnieść w roli prawego pomocnika w takich spotkaniach.

Niezłą kulturę gry widzę również u Omica, mimo fatalnego strzału w końcówce ostatniego meczu. Warto zwrócić uwagę, że inteligentnie podłączył się wówczas do akcji i pokazał do podania, oraz na świetne kierunkowe przyjęcie przez niego piłki. On też już pokazał, że sporo widzi i ma potencjał do dobrej gry, ale podobnie jak Bozicowi brakuje mu ogrania, czucia piłki. Dlatego jeśli prawdą są pomysły wystawiania go wyżej (mimo iż to też nie będzie jego nominalna pozycja) wcale nie musi skończyć się to źle. On ma technikę, przegląd pola i soczysty strzał z prawej nogi, co też już zademonstrował (akurat nie wczoraj). Jeśli chcemy mieć pożytek z tych zawodników na miarę ich potencjału, muszą grać.

Karherop niegdyś permanentnie apelował o "budowanie" Młyńskiego i Starzyńskiego. Oczywiście dziś się nawet nie zająknie o potrzebie "budowania" dwójki powyższych Austriaków, pomimo iż akurat w tym przypadku jest to potrzebne i naprawdę ma sens (no jakżeby inaczej) . Budowanie ich poprzez grę ma realną szansę na korzystny dla Wisły efekt, w przeciwieństwie do dawnego trwonienia czasu na zawodników, którzy stosunkowo nisko mieli swój sufit. Ich sufit na podstawie dotychczasowej kariery w poprzednich klubach wydaje się być znacznie, znacznie wyżej.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując