|
Sentymentalizm kilku z Was bardzo mnie zasmuca.
Udało się pozbyć Zwolińskiego i teraz należy znaleźć jego następcę który potrafi grać w piłkę, strzelać gole i ma na liczniku na pierwszej pozycji cyfrę dwa (jeszcze lepiej jeden) zamiast trzy.
Po odgrzewanych kotletach w dodatku bardzo przeciętnej jakości ma się niesmak i gazy.
Zwoliński niech zachwyca kibiców innych klubów, nigdy więcej Wiślaków.
|