grogoriogreg napisał(a):

Wystawienie Dudy szokowało jedynie jego forumowych hejterków i cóż, Kacper zanotował bardzo przeciętny występ bez żadnych konkretów z przodu, ale nie popełnił błędów, które musiał naprawiać Erhlhaler (tak jak ktoś pisał), a jedyną komiczną sytuacją była ta z 39 minuty, gdy Sukiennicki wyje*bał się na piłce podczas wyprowadzania kontry i Zwoliński+Rodado+Kuziemka+Sukiennicki+Krzyżanowski ... zostali z przodu i nie wracali za akcją Stali. Erhlhaler asekurował Krzyżanowskiego na lewej obronie, a w środku był sam Duda, którego wyprzedził już zawodnik rywali. Serio, dojebać się do niego, że ma pretensje do 5-ciu zawodników o brak powrotu do defensywy po stracie piłki :|
W drugiej połowie conajmniej 3-krotnie przejął/wybił piłkę z pola karnego w sytuacjach, w których Stal była bliska oddania strzału (wiem, niewygodny fakt psujący narrację).
|
Nikogo nie szokowało wystawienie Dudy, bo grał przez większość ostatniego sezonu, mimo że jego gra była nieprzekonująca.
Szokująca jest natomiast jego postawa na boisku, połączenie olewki z gwiazdorzeniem. Sytuacja o której wspominasz to wielbłąd Sukiennickiego, stracił piłkę będąc ostatnim z chyba 6 naszych biegnących za akcją więc Duda machając łapami robi z siebie kretyna, bo w takiej sytuacji nikt nie miał prawa zdążyć za atakiem Stali i tylko ich indolencji zawdzięczamy że nie wpakowali nam gola. Natomiast to że Duda nie miał tak kompromitującej straty jak Suknia nie znaczy, że grał dobrze. Wolno się przesuwał czasem wręcz spacerując praktycznie odpuszczał doskok, dla przeciwnika nie był żadną przeszkodą. Widząc takie podejście Ementaler bardziej miał w głowie asekurację czy to Dudy czy Sukiennickiego czy Krzyżanowskiego niż grę do przodu. To jest cały problem, przez jednego lesera, a w pierwszej połowie było ich trzech reszta drużyny musi robić podwójną robotę. Stal była słabiutka więc dali radę, ale nie zawsze się uda. Natomiast to, że Duda wybił jedną czy drugą piłkę z pola karnego bo spadła mu pod nogi to nie jest żadne usprawiedliwienie jego żenującego występu. Do wejścia Carbo graliśmy w 10.
AgresywnyChomik napisał(a):

Jak wy .......cie geeee... Miał wystawić zawodników którzy nie przeszli całego presezonu?
Moim zdaniem Jop świetnie zrobił ze składem, słabi potwierdzili że się nie nadają, nie odkrył wszystkich kart przed potencjalnie silniejszymi drużynami plus, wygrał 4:0.
To jest Maraton a nie sprint.
Pozdrawiam.
|
Jeżeli Jop zrobił to z premedytacją żeby dać szansę młodym i uciszyć ewentualne płacze o skład ze strony dziennikarzyn i menagos to wyszło mu idealnie. Wynik sprawia, że nie można mieć do niego pretensji. Natomiast pretensje można mieć do młodych, że dostając szanse tak się kompromitują. Kuziemka i Baniowski to jest inny temat, ale Duda, a zwłaszcza Sukiennicki to jest dno i metr mułu.