Wyświetl pojedynczy post
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8569
Stary 14.07.2025, 21:12
Po pierwsze pokokroiłeś sobie moją wypowiedź bez ładu i składu przez co utraciłeś jej sens i dyskutujesz z czymś czego nie napisałem, ale niech będzie...


stary dziad napisał(a):Wyświetl post
Wiesz czym się różnimy?
Ja jestem fanem Wisły Kraków a Ty sprawiasz wrażenie, że ważniejszy od Wisły jest Królewski.
Dla mnie najważniejszy jest klub, a kto jest jego właścicielem to w zasadzie mnie nie interesuje.
Pod jednym warunkiem- że sprawy klubu idą w dobrym kierunku.

W każdym razie, do jego "sekty" nie mam zamiaru należeć.
Wcale Królewski nie jest ważniejszy, ale na teraz czyli od dwóch i pół roku jest głównym orędownikiem podejścia, że bankructwo to nie jest rozwiązanie. A w porównaniu z innymi zarządzającymi Wisłą od czasów odejścia Cupiała jest zdecydowanie w czołówce tych najlepszych. Może przypomnisz kiedy po Cupiale sprawy klubu szły w dobrym kierunku?


stary dziad napisał(a):Wyświetl post
Tu odleciałeś całkowicie.
Pomińmy jakie długi zostawili poprzednicy bo to jest powszechnie znane.
Skupmy się tylko na okresie działania Królewskiego.
Przez te prawie 3 lata zadłużył on klub na 40 milionów.
Czterdzieści milionów!!!
Dociera to do Ciebie?
I proszę, nie argumentuj że teraz "zasypuje dziury". Bo zasypuje je przede wszystkim po sobie.
Trawersując znane powiedzenie co do charakteru socjalizmu można rzec:
Królewski dzielnie walczy z problemami, które sam sobie stworzył.
Zauważ że przejął klub poza strefą barażową, kiedy ostatni przelew z Ekstraklasy rozpłynął się na zawodników typu Żyro, Młyński, Fazlagic, Jelic Balta, Sapała jakiś izraelita itd. którzy na boisku gwarantowali obronę przed spadkiem z 1 ligi. Czy to dobrze że zatrudnił dyrektora sportowego i na kredyt próbował ratować walkę o awans? Moim zdaniem nie miał innego wyjścia. Cały czas przez te dwa i pół roku mieliśmy nawis kosztów który narósł jeszcze w Ekstraklasie, brak kasy z c+ i jednocześnie chęć awansu to że dług rósł to oczywistość. Dopiero teraz budujemy skład który wydaje się bardziej ekwiwalentny do wydatków na niego. Wcześniej opłacaliśmy bumelantów. A to że te nowe długi które mamy to w większości długi do właściciela, a nie do 4 byłych trenerów i kilkunastu byłych zawodników to też chyba nie jest bez znaczenia.


stary dziad napisał(a):Wyświetl post
Wskaż, kto tu trzyma kciuki za jego potknięcia.
Ja dostrzegam w zasadzie tylko uzasadnioną krytykę i brak wiary w sprawczość.
Do tego dochodzi potworna jego megalomania.

Przypomnę fakty strategiczne- czwarty rok w pierwszej lidze+ zadłużenie

I żeby była jasność- bardzo życzę obecnemu zarządowi spłacenia wszystkich długów oraz awansu do ekstraklasy. Szczerze życzę, ale w to za bardzo nie wierzę.
W każdym razie - CZYNY NIE SŁOWA
Wystarczy porównać jakie są reakcje na jakąś wtopę, choćby nic nieznaczący wpis na X, a jakie na obiektywnie pozytywne, czasem fundamentalne sprawy. Przypieprzyć się do Królewskiego jest w modzie zwłaszcza tutaj na forum i są użytkownicy którym nie chce się z tą durną modą walczyć, mnie też się nie chce, ale jak czytam szyderę z Królewskiego, bo Sobczak się chamsko wjebał w Poletanovica i chłop za którego zapłaciliśmy nie może grać to muszę zareagować .



stary dziad napisał(a):Wyświetl post
Masz w pewnym sensie rację.
To że u nas "przepalano " kasę jest obiektywnym faktem.
Problem w tym, iż tak jak działo się to za Blaszczykowskiego, tak samo dzieje się i teraz, choć jakieś otrzeźwienie na pewno jest ( przykład Jamesa).

Ale zasadniczo nie zgadzam się z tezą że aspekt sportowy nie jest pochodną finansów.
Jak sie ma kasę to często coś wychodzi.
Porównaj obecną naszą sytuację i przykładowo Widzewa, Pogoni, Motoru czy nawet Wieczystej

Ja wiem, teraz będą WIELKIE RZECZY...
Uwierzę jak zobaczę...
Część tej kasy którą podpalono jeszcze przed spadkiem wypalała tą dzisiejszą Fazlagicz najlepszym przykładem. Różnica między okresem rządów truskolasów a Królewskiego jest zasadnicza i w ilości przepalonej kasy i w formie na co jest przepalana. Omrani który tutaj jest symbolem marnotrawstwa przepalił może pół miesięcznej wypłaty takiego Sapały czy Młyńskiego, którzy Królewskiemu zostali w spadku, Bregu za poprzedniej władzy dostałby pewnie 1,5 roku kontraktu i teraz doiłby aż miło.

Natomiast co do tego czy wyniki są pochodną kasy. Nie są, bo pochodna to konkret. To samo wyrażenie ma zawsze tą samą pochodną. Pochodna x*x to zawsze 2x. Natomiast wydanie 1 000 000 na zawodnika może zwiększy szansę że będzie potrafił prosto kopnąć, ale nigdy tego nie zagwarantuje. Dlatego kretyńskie założenie że jak kupimy droższych zawodników to będziemy lepiej grać może się skończyć tak jak skończyło się u nas za Guli.

stary dziad napisał(a):Wyświetl post
W jaki sposób porządkujemy finanse?
Bo przyszedł Moore?
Na razie z tego powodu nie wpłynęła ani złotówka do klubu.
A klub w żaden sposób nie stanął z otwartą przyłbicą na konferencji prasowej, aby przekazać choćby zarysy konkretów.
Zadowolił się tylko wrzutkami w mediach, głównie opublikowanych przez znajomych dziennikarzy.

Przedłużając Rodado?
Oczywiście bardzo dobry ruch ale trzeba pamiętać, że za swój podpis na nowym kontrakcie na pewno dostał znaczącą podwyżkę. Z jakiego źródła zamierzamy to sfinansować ?

Z drugiej strony piszesz, że Wisła ma czas na wyniki. To samo w sobie jest, delikatnie mówiąc, nieakceptowalne.
A nawet jeśli tak, to po co wtedy Rodado?
To powyżej jest efektem wycinanki z mojego wpisu. Założenie o uzdrawianiu finansów i położeniu lagi na wyniki, czyli aspekt sportowy to durne teksty Królewskiego jeszcze z czasów Trio kiedy Stolar inkasował 7. Już wtedy się zaczęło, wypłaty były na czas, nie ma kasy więc nikt wyników nie oczekuje, żyć nie umierać. Już wtedy Skowronek dzięki stoperowi i napastnikowi "uratował ligę" ale kiedy utrzymanie było już pewne to 3 ostatnie mecze przegraliśmy chyba wszystkie w tym ostatni u siebie chyba 4:5. Ten klimat trwał u nas do dzisiaj z krótką przerwą na Hyballe. Ale sposób pozbycia się Hyballi, cieszynka, tylko tą degrengoladę pogłębiła. W takim klimacie nawet miliony nic nie zmienią. Taki Klimat odziedziczył można powiedzieć po samym sobie Królewski. Dlatego był Sosnowiec u siebie, dlatego w PP się dało a w lidze już trudniej. Odwrócić trend jest ciężko, ale moim zdaniem boiskowa postawa zmienia się na lepszą.

stary dziad napisał(a):Wyświetl post
Powiem tak- bardzo odważna teza
To nie jest żadna teza tylko twarde realia. Kasy za wiele nie ma, a grać trzeba i to dobrze grać, jeżeli chcemy awansować.
Hej Nasz TS !!
Odpowiedz cytując