sandomingo napisał(a):

Wszystko tak naprawdę sprowadza się do celu, o którym ma grać w tym sezonie Wisła.
Większość tutaj piszących zakłada, że Wisła ma walczyć o awans ale ja się pytam na jakiej podstawie to założenie?
Przypomnę, że na początku zeszłego sezonu Szef mówił, że awans jest celem za 2 lata, czyli dokładnie po zakończeniu najbliższego sezonu. Potem to się zmieniło, w wyniku objawień sewilskich.
Co do nadchodzącego sezonu - póki co Szef w jednym ze swoich wpisów na X stwierdził, że celem jest "rozwój, autentyczność i wartości" a awans może zostać odłożony w czasie na 2-3 lata.
Dlaczego więc większość z Was zakłada, że celem w tym sezonie jest awans?
Biorąc pod uwagę stanowisko Szefa a przede wszystkim mizerię finansową moim zdaniem celem jest granie krakowskiej piłki i bezpieczne utrzymanie.
I pod tym kątem oceniajcie skład.
Prawidłowa optyka jest tutaj bardzo ważna
|
No właśnie o to mi chodzi żeby przestać się oszukiwać że "da się złożyć normalną jedenastkę".
Aktualny skład jest dramatycznie słaby (nie liczę Rodado który na 99% odejdzie), pełny kontuzjowanego młodego szrotu udającego piłkarzy i gości 30+ którzy już powoli zchodzą ze sceny. Na lewej junior za słaby na pierwszą ligę, na prawej Święty Mikołaj Jaroch, na stoperze nędza, w ataku chimeryczny Zwoliński, w środku słaby i żenująco nieskuteczny Duda...
Środek tabeli maks. Jak dołożymy do tego niedorobioną taktykę "wszyscy do przodu", zakładającą że na każdej pozycji mamy trzy razy lepszego piłkarza niż w rzeczywistości - to walka o utrzymanie może być dla nas pasjonująca w tym sezonie.
No ale Jop się uczy, Basha się uczy, Olejarka, Sukiennicki, Krzyżanowski, Starzyński itd. się uczą...
Arked napisał(a):

|
Jedyną bryndzą w zeszłym sezonie był szokujący brak skuteczności. Statystycznie prawie niemożliwym byłoby punktować gorzej grając dokładnie w ten sam sposób co w zeszłym sezonie. Tak więc rzeczona ta sama bryndza najpewniej dałaby nam bezpośredni awans. Problem polega na tym, że prawie na pewno tej bryndzy nie uda się kontynuować.
|
Nie ma niczego szokującego w tym że piłkarze którzy całą karierę nie trafiali do bramki w poprzednim sezonie też tego nie robili.
Ile bramek w karierze mają Duda, Alfaro, Baena, Kiss, Igbekeme - i mogę wyliczać? Duda pierwszy sezon u nas gra że wszyscy zaskoczeni? Ktokolwiek poza Rodado ma kilka sezonów z dużą ilością bramek?
Królewski nie ma pieniędzy żeby grać to co sobie uroił. Ja tu nie widzę żadnej aberracji tylko twardą, brutalną rzeczywistość.