Drozd napisał(a):

|
W chyba 5 minucie ten murzyn skacząc do głowy oparł się łokciem na szyi Rodado przed polem karnym, zero reakcji chyba chciał sprowokować Angela i dać mu żółtą. To co się dzieje to jest kpina. Każdy przeciwnik ma jasne zadanie, przerywać akcie Wisły jak najszybciej jak nie przejmując piłkę to faulem, oni już nawet o piłce nie myślą tylko żeby kopnąć albo powalić. Jest jeden sposób który może zwrócić na to uwagę, po każdym takim faulu leżeć i sugestywnie cierpieć dokładnie tak jak to robią przeciwnicy. Sami rąbią po kościach, a ich dotknąć nie można bo się jeden z drugim turlać zaczyna.
|
Przy takim sędziowaniu leżenie nic nie da, tylko czas stracimy.
Niestety, mamy dramatycznie słabych (nieuczciwych?) sędziów którzy uważają jak gizmowisla, że skoro Wisła ma droższych i lepszych technicznie piłkarzy to trzeba "wyrównać szanse" pozwalając drwalom ładować się w nogi bez kartek.
Nie dyktowanie ewidentnych karnych dla Wisły i miękkich przeciw niej to norma. Tak jakby były dwa zestawy wytycznych...
To można złapać wpół najlepszego piłkarza drużyny przeciwniej i go powalić na glebę? To jest zgodna z przepisami interwencja?