bridgeburner napisał(a):

|
A co do Sukiennickiego,pytanie do tych na stadionie, , zszedł na przerwę do szatni czy wciąż się kiwa?
|
Dalej myśli, że jest z kumplami na orliku.
Nie pojmuję, że Uryga ładował w Płocku tyle bramek z główki, a u nas musi mieć pierdyliard dogodnych sytuacji żeby coś wpadło. Dzisiaj miał 2 setki.
PS. Fatalny mecz. To powolne klepanie po obwodzie zaczęło mi przypominać najgorsze czasy Brzeczka czy Sobola, tylko tutaj punkty się zgadzają. Ale ile można jechać na takim przepychaniu... zobaczymy