Tantal napisał(a):

Może po prostu zauważali, że robi nam jako jeden z nielicznych trochę gry do przodu. Miał też parę dobrych odbiorôw, ale jeśli rzeczywiście nie wraca na czas i nie odbudowuje formacji to nam to po wuju. Nawet gdyby co mecz strzelał czy wypracowywał bramkę, stracimy dwa razy więcej przez dziury w obronie.
Nie rozumiem jak można było nie zmieniać Zwolińskiego i Duarte, czemu dalej na ławce siedzi Kutwa...
|
Akurat przy drugiej bramce wziął przekazanie krycia na lewej obronie, bo Mikulec gdzieś wyparował. Polecam sprawdzić co zrobił Rafał, żeby powstrzymać strzelającego, a było to jego psim obowiązkiem skoro ósemka musiała łatać jego nominalną pozycję. W ogóle ilość sytuacji w tym meczu, w których Mikulec sprawiał wrażenie, że zostawił mózg w szatni to jakieś kuriozum.
Przy pierwszej finalnie zawalił i z tym nie mam zamiaru polemizować. Kompletnym kabaretem było natomiast zostawienie Igbekeme 1 na 2 przy rozegraniu krótkiego rogu przez Miedź.
https://youtu.be/uGLWpNDFiXA?si=Zo7lgH-sIJ9zqvaC&t=102
Jeśli zawodnik, który wykonuje krótki korner wjeżdża praktycznie niekryty w pole karne, to opcje są dwie, albo to Ronaldhinio, albo coś zrobiłeś bardzo źle. Jeśli tak będziemy bronić sfg to gówno będzie trafiać w wentylator w ten czy inny sposób, a zwalanie całej winy wyłącznie na ostatnie w tej sytuacji ogniwo defensywy nie jest żadnym rozwiązaniem problemu, jeśli popełniamy tak fundamentalne błędy jak brak podwojenia przy krótkim rogu przeciwnika.
W Gdyni zresztą wyglądało to niemal identycznie.
https://youtu.be/k9Aj2a3mXhw?si=u4n33obahV7iLJVP&t=86
Próbujący się rozdwoić Igbekeme robi krok w kierunku zawodnika bez piłki, co zawodnik z piłką natychmiast wykorzystuje dośrodkowaniem, którego zostawiony sam Igbekeme nie ma szans zablokować. Wygląda, że brak podwojenia krótkiego rogu to po prostu nasze założenie taktyczne. Bardzo odważne w lidze, w której masa drużyn ma świetnie opracowane sfg.
Odnośnie Igbekeme wyrażę się możliwie jasno. To najlepsza możliwa opcja na 6 przy braku Poletanovica/Carbo. Jednocześnie ze względu na warunki fizyczne nie ma do nich podjazdu. Pisałem zresztą już 2 lata temu, że mając 10-15cm więcej byłby szóstką wartą kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt baniek. Na 8 w destrukcji jest niesamowity i w każdej drużynie opierającej się na busie/kontrze byłby świetny. Jednocześnie to jest zawodnik, który w poprzednim sezonie w 3ciej hiszpańskiej na ponad 2300 minut strzelił jedną bramkę i zrobił jedną asystę. Nie dziwię się, że nie znalazł tam nowego pracodawcy. Swój najlepszy sezon miał 8 lat temu z wynikiem 5/2 w drugiej portugalskiej. Od MLSu i LL2 odbił się jak od ściany. U nas jeszcze jakoś to wygląda z drużynami grającymi w miarę otwarcie - 2 asysty z Odrą, piękna asysta drugiego stopnia z BBT. Natomiast z busem chłop wyparowuje z boiska. Tu nie trzeba cudów, ósemka która z różnymi Zniczami/Łęcznymi/Tychami dałaby nam 3-4 bramki lub asysty przekładając to w tabeli na 5-6 punktów więcej, diametralnie zmieniłaby optykę całego sezonu. James taką ósemką niestety nie jest.