As napisał(a):

tak, jesli ma sie graczy o odpowiednich umiejetnosciach to mozna kombinowac. Jesli natomiast spojrzysz na jakis mecz Wisly i zobaczysz ile jest niedokladnosci w kazdej akcji, ile minimalnie niedokladnych podan, ile przyjec pilki na 2 metry lub wymagajacych poprawienia pilki to jasnym jest, ze ten sposob - jakkolwiek logiczny - jest nie do zrealizowania w naszych warunkach.
Zeby grac tiki-take w 16tce pomiedzy jedenastoma zawodnikami przeciwnika trzeba miec zawodnikow, ktorzy podaja z chirurgiczna precyzja, przyjmuja pilke jakby mieli klej na butach i potrafia okiwac jednego lub dwoch zawodnikow.
My nie mamy ani jednego zawodnika, ktory potrafilby by to uczynic.
Z reszta szkoda strzepic ryja bo z uporem maniaka probowane jest to od trzech lat i efekty sa dla wszystkich bolesnie ewidentne.
|
Popatrz sobie na drugą bramkę dla Płocka z TBB. Czy to jest tikitaka? No nie, to jest plan na inne rozwiązanie niż wrzuta na 5 metr w tłok. Plan przygotowany i realizowany przez cały zespół, zwłaszcza przez atakujących, którzy nie pchają się w piątkę kiedy tam jest już połowa drużyny przeciwnej. Czy nie ma u nas kto strzelić z 18metrów? Nie róbmy sobie jaj. Potrzebne jest tylko stworzenie okoliczności które będą dla przeciwnika trudne do przewidzenia i nie potrzebna do tego " tiki-taka w 16tce pomiedzy jedenastoma zawodnikami przeciwnika, ktorzy podaja z chirurgiczna precyzja, przyjmuja pilke jakby mieli klej na butach i potrafia okiwac jednego lub dwoch zawodnikow." Tylko kilka przećwiczonych wariantów na okoliczność posiadania piłki przez skrzydłowego w okolicach linii końcowej boiska. Bo my warianty mamy dwa. Wrzuta na aferę, albo strzał wzdłuż linii z nadzieją na swojaka. To troche mało.