wolfy napisał(a):

To zmiennicy pokazali jak mało aktualnie wnoszą do gry zespołu, jak bardzo odstają od najlepszych, jak bardzo sabotują grę.
Ruch był na deskach, mogli robić cokolwiek chcieli z przodu. Ale nie umieli.
I to nie jest tak że Duda czy Sukiennicki to jakieś asy z dołkiem formy jak Rodado. To leszcze z żałosnymi liczbami. Spójrz na to wszystko realnie, a nie pod kątem propagandy "młodych talentów" właściciela, kibiców i dziennikarzy. Powiedz kibicom takiego Lecha że Duda to mega talent to zostaniesz memem na ich forum. Nie dlatego bo nienawidzą Wisły, tylko - bo pisząc coś takiego byś się ośmieszał.
|
Najsmutniejsze, że na forum i wśród kibiców bardzo mało osób jest zdolnych do trwałej zmiany poglądów, dlatego wciąż pełno jest ludzi, którzy dalej uparcie chcieliby większego przeorientowania polityki kadrowej klubu na jak największe sprowadzanie i "budowanie" takich pseudo "talentów", bo młodzi, piękni i zdolni, a także na jeszcze większe przełożenie wajchy na sprowadzanie rzekomo "solidnych polskich ligowców", co dało nam takie asy jak Jaroch, Łasicki, Uryga, Sapała, Biedrzycki (jeden dobry mecz w sezonie nie wymazuje jego wcześniejszych popisów), Olejarka itd. - tu lista też jest bardzo długa... Na tle tych osób tylko jeden Mikulec jeszcze bardziej eksponuje jej marność.
Ale i tak jest pełno kibiców, którzy woleliby, aby na takich "filarach" klub opieral swą politykę kadrową, zamiast na sprowadzaniu obcokrajowców z hiszpańskich niższych lig (dzięki czemu mamy dziś w składzie największe gwiazdy zespołu jak Rodado, Carbo czy Igbekeme) lub takich graczy jak Poletanovic.
I prędzej Syzyf wypchnie kamień na górę niż oni zmienią zdanie.