MaLk napisał(a):

Kolego drogi, gdyby tak się "zwykle" robiło, to Piątek pewnie jeszcze by grał w Milanie, a wspomniany Zwoliński w Rakowie 
Ja wiem, że ludziom skrzywiło się postrzeganie rzeczywistości przez to, że kibicujemy Wiśle, która postępuje cokolwiek oryginalnie na tle wszystkich innych klubów, ale w normalnej piłce nie ma sentymentów i to, co było kiedyś, to zamierzchła przeszłość. Byłeś dobry na początku, ale potem przestałeś, grałeś kichę i wypadłeś ze składu? Masz pecha, żegnamy się, nikt za tobą nie zapłacze. Historie polskich "gwiazd" na zachodzie są tego najlepszymi przykładami. Jesteś tak dobry, jak twoje ostatnie mecze (tutaj oczywiście prostujemy "drobną" manipulację o tym, że okresy miałyby być losowe i dowolnie dobierane).
|
Piszemy o tym samym sezonie. Nikt normalny nie skreśla zawodnika po rundzie. Krytykuje - jasne, ale nie skreśla, zwłaszcza jeśli to nowy piłkarz.
Piątek bardzo długo się bujał na jednym udanym sezonie, jest odwrotnością Goku który miał jeden mega sezon i resztę dobrych i bardzo dobrych.
Dlatego to co piszesz jest bez sensu - Piątek to meteor, Goku ma wiele dobrych sezonów w CV.
Akurat w Wiśle trudno pisać o jakiejkolwiek zasadzie - jedni są skreślani nagle i bez sensownego powodu, jak Tachi czy Goku, inni jak Łasicki, Talar czy Broda dostają nowe kontrakty na które nie zasłużyli.
Akurat na Goku przynajmniej zarobiliśmy.