stary dziad napisał(a):

Albo piszesz kompletną brednię, bo oczywistym jest że np. taki Brzóska wprowadziłby swój zarząd i w ogóle nie dyskutowałby o oczekiwaniach Prezeska.
Albo piszesz prawdę, że rzeczywiście takie są oczekiwania Prezeska i dlatego żaden Brzózka nawet nie podchodzi do negocjacji.
Mimo wszystko nie chce mi się wierzyć w tą drugą opcję...
A przy okazji- naprawdę wiesz o jakimś rzetelnym, realnie chętnym na zakup Wisły podmiocie?
|
Skąd wziąłeś InPost? Co by im mogło dać przejęcie Wisły, pejsów czy jakiegokolwiek polskiego klubu?
Brzózka chce zarabiać kasę, jak to zrobić mając Polski klub piłkarski?
Moim zdaniem w tej kondycji finansowej (minus kilkadziesiąt mln) ratowałby nas tylko drugi Cupiał. Nie wierzę, że taki cud może się wydarzyć po raz drugi.