Po meczu ze stala pisałem, że jesteśmy na tyle chimeryczni, że pewnie wygramy z ŁKS, przegramy z polonia a z miedzia zremisujemy.
Skoro trafiłem 2/3 to trzymam się swojej teorii, gówniane 1:1 albo 0:0 w mroźny grudniowy wieczór.
Mam jeszcze drugą teorię o 'przerywaniu serii':
Z ŁKS nie udało nam się w lidze wygrać do ostatniego meczu, mieliśmy bilans 0-1-2 i cyk przełamanie.
Z Polonią do wczoraj nie przegraliśmy w lidze, mieliśmy bilans 2-1-0 i cyk przegraliśmy.
Z Miedzia mamy bilans ligowy 1-1-0, i cyk...
