Drozd napisał(a):

A co może załatwić? To jest w gestii PZPN Królewski może tylko co dwa tygodnie wspominać że związek jest ośmieszany i bardzo dobrze że to robi. W temacie finansowania jest to samo, można tylko o tym mówić i uświadamiać że to patologia, a nie normalność.
Co post to piszesz przeciwstawne rzeczy. Zacząłeś od szydery, potem w jednym poście piszesz, że popierasz, ale że populizm, bo wszyscy to popierają i nic się nie da zrobić. Następnie wypytujesz kto może coś zmienić i wreszcie dociera, że PZPN ma wszystkie karty w ręce. Gratulacje. Tylko dlaczego to Królewski jest winny, że zwraca uwagę PZPN na patologie? Żalisz się że "mam wierzyć, że teraz zrobi rewolucje w zakresie finansowania?" To nie on ma robić, on ma tylko publicznie mówić co jest złe i jako prezes głosować za zmianami. Natomiast jeżeli w oczywiście słusznej sprawie zamiast poparcia dostaje szyderę i teksty "nic się nie da, bo wszyscy" to pretensje, że jest jak jest to tylko do siebie Panie kolego. No chyba, że Twoim zdaniem jest dobrze...
|
Najpierw wszedł instykt szydzenia z Królewskiego, z czystej nienawiści.
Jak inni zwrócili uwagę że ma rację - zaczęło się lawirowanie.
Nudy. Gdyby Królewski powiedział że Ziemia nie jest płaska, to zaraz kilku zaczęłoby dla zasady wyciągać argumenty płaskoziemców, bo to Królewski powiedział.
Od dziesięcioleci już piszę że finansowanie profesjonalnej piłki z publicznych pieniędzy to patologiczny relikt komunizmu. Dowodów na to jest bez liku.
Problem rozwiązuje się powoli sam, bo miasta są coraz bardziej zadłużone a tak zarządzane kluby to studnie bez dna i miejsce pracy najgłupszych przyjaciół Królika, co zresztą zauważył MaLk.
Królewski ma rację, ale umówmy się że niczego nie odkrył.