azor napisał(a):

Memiczny - niememiczny, co do istoty mają rację. Niedawno widziałem badania, w których analizowano efektywność polskich klubów zależnie od rodzaju własności. Kluby miejskie wyglądają pod tym względem zdecydowanie najgorzej. O ile jeszcze kluby należące do spółek Skarbu Państwa starają się przynajmniej finansowo dopinać budżet, to kluby należące do samorządów długoterminowo wypadają tragicznie i pod względem efektywności sportowej, i pod względem efektywności finansowej. Są studniami bez dna, a traktowane są wyłącznie jako nośnik marketingowy dla wszelakich lokalnych indywiduów. Nikt nie przejmuje się pieniędzmi i sposobem ich wydatkowania, a na końcu i tak dosypuje się do nich publiczną kasę.
Inna sprawa to oczywiście to, że narzekanie np. na nierynkowe stawki ze strony prezesów dwóch klubów, które słyną z tego, że w swoich ligach mają największe długi, ale z zasady oferują więcej niż inni, wygląda mało poważnie.