MaLk napisał(a):

|
Jest lato, urlop, ciepło i długo się zastanawiałem czy chce mi się odpowiadać, a jeśli tak, to czy konfrontacyjnie.
|
Cóż. Jednak się udało. Szkoda, że tak. Pokazałam Ci czarno na białym do jakiego mojego stwierdzenia miałeś początkowo pretensje (triki) i na czym skończyłeś (oszustwa). Wypadałoby napisać „przepraszam” i zamknąć temat.
Ale postanowiłeś pójść w manipulację, przekręcanie i autorskie interpretacje cytatów wybranych i wyciętych pod tezę. Niczym gwiazdy intelektualnego trollingu tego forum. Z mojej strony kontynuacji nie będzie. Ludzi usiłujących wchodzić w tasiemcowe dyskusje z kolegami Markusem, Drozdem czy wolfy’m wrzucam do szufladki „może fajny ale jednak niezbyt ogarnięty”. Nie będę się kompromitował wchodząc w taką przepychankę z Tobą.
MaLk napisał(a):

|
Jako Twój świeżo mianowany forumowy "prawnik z zacięciem biznesowym" doradzałbym Ci abyś najzwyczajniej w świecie kiedy gdzieś tutaj pada nazwisko Królewskiego odszedł od komputera albo chociaż zażył meliskę przed zamieszczeniem wpisu, a już na pewno nie pisał w takich wątkach po alkoholu. Kiedyś ktoś nie wytrzyma i zrobisz sobie w ten sposób krzywdę.
|
To jest groźba? Uspokajam niniejszym kolegę. Myślę, że dobrze wiem co mogę napisać a co nie (stąd irytacja wkładaniem mi pod klawiaturę „oszustw”). Piszę o Prezesie tysiąclecia wyłącznie to co wynika z publicznie dostępnych liczb i wypowiedzi. Gdybym pisał wszystko to co się w branży o Synerise, jego prezesie i ludziach za nim stojących (dających mu kapitał) mówi to wypadłbyś z butów. Ale, że to tylko lepsze lub gorsze teorie i domysły to zostawiam dla siebie. Właśnie po to, żeby mi nikt nie zrobił krzywdy.
MaLk napisał(a):

|
Albo znajdź sobie zajęcie zastępcze. Może być próba odgadnięcia kim jestem i czym się zajmuję - widzę, że sprawia Ci to przyjemność, a ponieważ jestem człowiekiem o wielu wykształceniach, zawodach i jeszcze większej liczbie obszarów zainteresowań, będziesz miał zajęcie na kolejne miesiące. Oczywiście mógłbyś też o to zapytać, ale teraz już raczej nie miałbym serca odbierać Ci przyjemności z samodzielnego odkrywania.
|
Wielu wykształceniach i zainteresowaniach? To może jdnak warto skupić się na jednym? Zbyt wiele zaniża poziom co nam ewidentnie wychodzi przy dyskusji o przełożeniu teorii na realne życie biznesowe.
MaLk napisał(a):

Zdradzę Ci straszną tajemnicę, która może wywrócić Twój świat, którego obraz z tej dyskusji wyłania się tragiczny. Z narzędzi prawnych korzysta się czasem także dlatego, że jest ku temu jakaś mniej lub bardziej obiektywna potrzeba, którą nie zawsze jest próba ukrywania, mataczenia ani cokolwiek związane ze złą wolą
|
Mi nic nie musisz zdradzać. Szykuj raczej argumenty dlaczego Szef dalej ukrywa swoje sprawozdania mimo, że zaraz będzie dwa miesiące po terminie. Trochę się będziesz musiał nagimnastykować. A z każdym tygodniem (nie wątpię, że będą) więcej.
Ja z przyjemnością poczytam jakież to „obiektywne i zrozumiałe” czynniki są powodem łamania obowiązującego w tym kraju prawa.