FraMat napisał(a):

Tu nawet nie chodzi o różnicę w szybkości.
W pierwszej chwili, gdy od murzynka piłka się odbiła w kierunku Alana, ten mógł ruszyć do przodu i zgasić akcję w zarodku. Widać było ten moment, kiedy Alan się waha: ruszyć do przodu czy zabezpieczać tyły? Obliczenia na jego komputerze trwały jednak o sekundę za długo i w końcu nie było innego wyjścia jak ścigać się (daremnie) ze skrzydłowym Cercle.
Bardzo spóźniona reakcja, która poskutkowała brakiem czasu do zatrzymania rywala.
|
dokładnie, wystarczyło dobrze antycypować