s1mone napisał(a):

|
Nie wiem co ty masz z tym kakałkiem, może w kakałko to cię ktoś w domu dopychał czy coś
|
Podoba mi się to Twoje miano wymyślone przez Drozda. Jakoś pasuje do Ciebie, szczególnie w kontekście hołubienia Brody i prób ocieplania jego wizerunku czasem w wyjątkowo kuriozalny sposób
W ostatnich latach w Wiśle grało około 20-stu zawodników z hiszpańskich niższych lig. Większość, bo 15-stu okazała się okazała się wzmocnieniem i sprawdziła się w naszych warunkach, bez względu na to, ilu ich w danym momencie było w naszym klubie, a ilu Polaków. Tak trudno to zrozumieć?
Nie ma żadnego ryzyka w ściąganiu do Wisły kolejnego Hiszpana takiego jak Rodado czy Carbo bez względu na to, ilu ich już jest w naszym klubie. Moskal nigdzie nie sygnalizuje, że uważa inaczej. Wręcz przeciwnie, jasno komunikuje: "wszystko zależy od tego, jak ci piłkarze funkcjonują na boisku i w szatni".
Mental zawodnika nie jest zawsze zależny od kraju jego urodzenia. Igbekeme już wiele razy miał okazję udowodnić, że jest profesjonalistą, który nie zachowuje się inaczej niż inni zawodnicy przychodzący do nas z Hiszpanii.
Moskal dalej opiera swój zespół na pochodzących z hiszpańskich liderach, do których dokupiono tym razem paru graczy polecanych przez Bashę i więcej szrotu z polskiej pierwszej ligi do defensywy. Zwycięstwa i jakość gry będzie nadal zależała przede wszystkim od tych pierwszych,ci ostatni będą mieli tylko za zadanie zepsuć jak najmniej, co na razie u progu sezonu mówiąc eufemistycznie średnio im wychodzi.
Środek pola mamy dziś lepszy niż w minionym sezonie za sprawą możliwego duetu Carbo-Igbekeme, co powinno zaowocować (pomimo słabości defensywy) lepszymi wynikami i miejmy nadzieję awansem, który w pierwszej kolejności będziemy zawdzięczać właśnie owym liderom zespole i aż pięciu graczom, których mamy z Hiszpanii, a nie rzekomej lepszej równowadze narodowościowej (z tego sloganu nic kompletnie nie wynika) czy np. kartkowym popisom Biedrzyckiego, którym już zdążył się wymownie zaprezentować.
Czy Biedrzycki z Mikulcem byli pierwszymi wyborami Moskala nie wiadomo, na pewno byli najbardziej dostępnymi dla Wisły Polakami z pierwszej ligi, na których Królewski postanowił tym razem przełożyć wajchę w defensywie. Moskal zapewne wolałby jeszcze lepszych Polaków czy jeszcze lepszych obcokrajowców, na których klub obecnie po prostu nie ma pieniędzy, lub nie ma odpowiednich kandydatów na oku. Wszystko w co tam celujemy, to jak wiadomo poza greckim kumplem Bashy tylko i wyłącznie krajowy rynek.
Kłamstw o rzekomym pianiu z zachwytem nad Rude w każdym meczu już nie skomentuję. Poziom rojeń Koaliczka.

Można sobie to bardzo łatwo sprawdzić czytając wypowiedzi po nich. Poza meczami w Pucharze Polski nikt nie zachwycał się grą Wisły. Tak jak i teraz nikt nie zachwyca się grą defensywną Wisły, do czego są konkretne powody i krytykowanie niej nie jest żadnych pieprzeniem, tylko opisem rzeczywistości.
Już ci powiedziałem: jeśli ta drużyna zdobędzie awans, to stanie się to przede wszystkim dzięki grze liderów zespołu i obcokrajowców głównie z Hiszpanii, pomimo słabości Polaków w tyłach, co jest oczywiste dla każdego. Będzie to potwierdzenie mojej oceny wartości tych zawodników.