sevenheaven napisał(a):

przestań bronić tego parodysty.. przypomnij sobie co robił z nim tamten 17 latek z Liapi, następnie przypomnij sobie co zrobili z nim w wiedniu.. chłop dalej szuka piłki.. dzisiaj kolejny raz został objechany, gdyby nie sprokurował rzutu wolnego to Uryga by nie sfaulowal..
Mikulec to wzmocnienie na 4 ligowe boisko, a nie na drużynę walczącą o ekstraklase, przypominam, ze chlop spadl do 3 ligi ze swoim zespolem i to jest jego poziom !!
|
Mikulec jest lepszy niż Jaroch, dwa razy...
Sprokurował rzut wolny

i co z tego. Gdyby Uryga nie machał łapami to byłoby, nic z tego. A argumenty, że spadł do 3 ligi to już zupełny kabaret. Liczy się to, że biega walczy i się stara. Dzięki temu za jakiś czas będzie w sam raz na awans, a tutaj przypieprzają się do chłopa za "sprokurowanie" faul, kiedy kapitan "sprokurował" karnego więc go bronię przed kretyńskimi atakami. Drugą bramkę jak trampkarz zajebał Jaroch, który nie spadł do 3 ligi i co to zmieniło. Nie słyszę pretensji do Jarocha. Tylko przypieprzanie się do młodych i nowych mimo, że nic strasznego nie zawalili. Jeszcze raz. Mikulec zagrał lepiej niż Jaroch, więc jak najbardziej jest wzmocnieniem

.
Greg25 napisał(a):

Patrząc na skład spodziewałem się totalnej kompromitacji, tymczasem do czerwonej kartki Wisła dominowała.
- Mimo przegranej na + Mikulec na prawej stronie, dużo lepiej od Jarocha. O dziwo środek obrony z Jarochem wyglądał całkiem przyzwoicie.
- Problemem były stałe fragmenty, pierwszego gola zawalił Kutwa, który dał się przepchnąć temu parodyście z Pruszkowa.
- Takie karne gwiżdże się tylko Wiśle, przecież Uryga wygrał główkę, i znowu ten sam parodysta podstawił się pod łokieć i padł jak rażony piorunem... Tam nie było żadnej intencji ze strony Alana, w normalnej lidze z normalnym sędzią nie byłoby o czym gadać...
- Kiss do odruchu ameby zagrał całkiem przyzwoicie jak na pierwszy mecz, widać że technicznie będzie w topie zawodników Wisły.
- Przyzwoicie Piotrek Starzyński, Kutwa też zagrał niezły mecz, zrobił ze dwa poważne błędy, z czego po drugim padła bramka dla Znicza, ale zwłaszcza w I połowie grał dobrze.
Mam wielką nadzieję, że kontuzja Józka nie pokrzyżuje planów ściągnięcia ofensywnego pomocnika, typowej 10, który potrafi zagrać prostopadłą piłkę, którypotrafi przytrzymać piłkę i który pozwoliłby grać w ataku przez środek. Dopiero wtedy będzie możliwość wykorzystania w 100% Rodado i Zwolińskiego.
|
Pełna zgoda poza tym, że przy pierwszej bramce to Jaroch anie Kutwa dał się przepchnąć.