Patrząc na skład spodziewałem się totalnej kompromitacji, tymczasem do czerwonej kartki Wisła dominowała.
- Mimo przegranej na + Mikulec na prawej stronie, dużo lepiej od Jarocha. O dziwo środek obrony z Jarochem wyglądał całkiem przyzwoicie.
- Problemem były stałe fragmenty, pierwszego gola zawalił Kutwa, który dał się przepchnąć temu parodyście z Pruszkowa.
- Takie karne gwiżdże się tylko Wiśle, przecież Uryga wygrał główkę, i znowu ten sam parodysta podstawił się pod łokieć i padł jak rażony piorunem... Tam nie było żadnej intencji ze strony Alana, w normalnej lidze z normalnym sędzią nie byłoby o czym gadać...
- Kiss do odruchu ameby zagrał całkiem przyzwoicie jak na pierwszy mecz, widać że technicznie będzie w topie zawodników Wisły.
- Przyzwoicie Piotrek Starzyński, Kutwa też zagrał niezły mecz, zrobił ze dwa poważne błędy, z czego po drugim padła bramka dla Znicza, ale zwłaszcza w I połowie grał dobrze.
Mam wielką nadzieję, że kontuzja Józka nie pokrzyżuje planów ściągnięcia ofensywnego pomocnika, typowej 10, który potrafi zagrać prostopadłą piłkę, którypotrafi przytrzymać piłkę i który pozwoliłby grać w ataku przez środek. Dopiero wtedy będzie możliwość wykorzystania w 100% Rodado i Zwolińskiego.