azor napisał(a):

|
Kwestia prawodawstwa już jest określona: są przepisy organizacji, której jesteśmy częścią, których trzeba przestrzegać. Konsekwencją ich nieprzestrzegania są kary, które w tym przypadku omijają winowajców.
|
o legalizmie już się wypowiedziałem, winowajców jako osoby fizyczne obowiązuje prawo polskie, klub regulacje UEFA obowiązują klub - jeszcze mam z czymś pomóc? nie będę dzwonił na policję, gdy ktoś odpali racę
Cytat:
|
Bardzo chętnie zobaczyłbym jakiegoś excela, który jasno mówi o wpływie na zwiększenie frekwencji ze względu na użycie rac. W jaki sposób wytłumaczysz w takim razie znienawidzonych przez kumatych kibiców sukcesu i pikników? Czy wpływ na większa frekwencję ma ciekawy przeciwnik, istotny mecz, efektowna wygrana w poprzednim meczu, czy nawet debiut nowego zawodnika - czy też paru chłopaków w skarpetkach odpalających fajerwerki?
|
ja też bym zobaczył, ale obawiam się że to jest na tyle rozmyte, że nie da się jednoznacznie wykazać jakie przychody wynikają konkretnie z jakiego elementu widowiska

pomyślałeś o tym że kumaci nienawidzą pikników dlatego, że ich obecność lub nie na stadionie zależy od np. sukcesów, i tak jak w twoim przypadku jako przybysze chcieliby dostosowywać realia do siebie, zamiast samemu się pogodzić z klimatem na piłce? to jest tak naprawdę dyskusja o tym, jak piłka się gentryfikuje i dostosowuje do mieszczańskich gustów, natomiast w przeciwieństwie do takiej Premier League, gdzie konkuruje się głównie poziomem sportowym który przyciąga mnóstwo telewidzów i reklamodawców, u nas dochody z dnia meczowego to ważna część budżetu, i dlatego atmosfera też jest ważna jako integralna część tej "oferty"
tak jak pisałem a propos Bednarza, dziwne że gdy efektywnie zmniejszył frekwencję na Wiśle do 5-7 tysięcy ludzi gdy kasy już brakowało i trzeba było potem robić #12ZAWODNIK, i nie miało to ekonomicznego sensu (ja nawet gram w waszą grę i rozpatruję to głównie w kategoriach ekonomicznych), jakimś cudem Bednarz nie jest szkodnikiem, bo klasyfikacja finansowej szkody - przynajmniej według ciebie - zmienia się płynnie w zależności od tego, czy kibolom idzie w pięty
Cytat:
|
Jeżeli właściciel w naszej sytuacji finansowej to popiera, to jest po prostu nierozgarnięty, bądź po raz kolejny działa populistycznie. Nie ma wymiernych korzyści ekonomicznych z odpalania rac. Kropka. Klub, a w zasadzie kluby, bo taka sytuacja ma miejsce w całej Polsce niestety trzęsie portkami przed środowiskiem ultrasów. Dlaczego? Bo nikt z nimi jeszcze nigdy nie wygrał, z różnych względów. Klub nie powinien brać udziału w karach, a małpki z karabinami powinny wyjść mentalnie z osiedla i zrozumieć, że robią fantastyczną robotę na wiele innych sposobów.
|
bo ty tak uważasz? jak mówiłem, to już nie jest nawet dyskusja ekonomiczna, tylko socjologiczna. radzę się pogodzić z tym, że prędko tak nie będzie właśnie dlatego, że duża część kibiców to ultrasi, albo po prostu akceptują pirotechnikę, choćby głosując nogami i portfelem i chodząc tłumnie na mecze, na których jest dobra atmosfera. dobry prezes zamiast na dzień dobry antagonizować lekko licząc 1/3 trybun, spróbuje to jakoś zbilansować za pomocą kompromisów i ustępstw, a propos Llapi: sądzę że kary mogłyby być jeszcze większe, gdyby ultrasi pozwolili sobie na treści na temat Kosowa, a jednak ich nie było
