emjot napisał(a):

nie rozumiesz nic a nic
nie chce mi się gadać ze ścianą pt. Hiszpania jest zajebista. Zróbmy w Wiśle drugą Hiszpanię.
to NIE DZIAŁA.
PS. Villar to ogór i tyle. Być może umknęło ci, ale przez pół ostatnie roku kontraktu opierdalał się u nas jak tylko mógł.
Skoro ktoś opierdala się bo wie, że odejdzie ciągnąc kasę de facto za nic (tak za nic bo jego gra to było WIELKIE NIC. ZERO) to jest to ktoś o którym można z całym spokojem powiedzieć że jest HISZPAŃSKIM OGÓREM.
i generalnie mam w rzyci, czy strzeli w Białymstoku pińcset bramek i będzie asystował przy drugim pińcset. Ogór mnie nie interesuje. Ani twoje uwielbienie dla niego
ps. 2 Potwierdzeniem tępej I ligowej rąbanki były dzisiejsze dwa mecze na tvp sport. Rzyg i tępe rzezanie piłki. Ruch i Znicz mieli więcej wyrobników do tej rąbanki. I zaskoczę Cię NIE HISZPANÓW. I WYGRALI.
Przemyśl to sobie. O ile jesteś w stanie oderwać się od projektu Espana en Wisla de Cracovia.
|
Po pierwsze, nikt z Wisły nie zrobił drugiej Hiszpanii, bo Królewski ma na to za cienki portfel. Gdyby to zrobił, nie musielibyśmy oglądać w składzie popisów Urygi, Łasickiego, Szota, Sapały, czy innego Bregu, którzy są ogórami jeszcze większymi niż Villar, grający pod koniec minionego sezonu na nie swojej nominalnej pozycji i dlatego wypadający fatalnie.
Tak to sprowadzenie Hiszpanów nie zadziałało, że uratowało sezon 2022/23, w którym po fatalnej jesieni groziła nam walka o utrzymanie w pierwszej lidze, a w ostatnim przyniosło największy sukces od 12 lat w postaci Pucharu Polski i grę w Europie w obecnym sezonie. Nie byłoby to możliwe bez tych Hiszpanów.
Jak oparcie drużyny na obcokrajowcach może się opłacać pokazała też Lechia. To działa, gdy nie jest się takim gołodupcem jak Królewski.
Na czym polega Twój problem? Że bierzesz kilku najsłabszych Hiszpanów i twierdzisz na ich przykładzie, że sprowadzanie ich się nie sprawdza ignorując fakt, że to mniejszość, a nie większość.
I żalisz się, że odbijasz się od ściany niezrozumienia dla swoich poglądów opartych na nazywaniu mniejszości większością. Jak wielu Hiszpanów w Polsce się sprawdza i stanowi wartość dodaną dla swoich klubów pisałem wielokrotnie, nie będę się znów powtarzał i pokazywał gdzie naprawdę jest większość, a gdzie mniejszość.
A to czy Villar jest większym czy mniejszym szrotem w żaden sposób nie przestaje czynić z Biedrzyckiego i 99% polskich pierwszoligowców piłkarskich ogórów i szrotu, trzymając się tego Twojego nazewnictwa.
Z piłkarzami do rąbanki na pierwszoligowym poziomie jest taki problem, że nie zrobi się z nich drużyny, która cokolwiek osiągnie później w Ekstraklasie i się tam długo utrzyma nawet jeśli awansuje. Można w to iść, ale później kończy się tak jak skończyło się już wiele razy w ŁKS, Ruchu, Podbeskidziu, Termalice i tak dalej. I żadnego Pucharu Polski z tego nie będzie podobnie jak żadnych europejskich pucharów.
Taki niuans. Przemyśl to sobie.