s1mone napisał(a):

Wolfy jednak ma rację. Młodych Polaków mamy więcej niż większość klubów na poziomie centralnym. Ich niedobór nie jest naszym problemem.
Śledzę intensywnie wszystkie polskie ligi, których statystyki są dostępne i młodych Polaków robiących tam liczby ofensywne można policzyć na palcach jednej ręki dosłownie. I często są to zawodnicy rezerw klubów Ekstraklasy lub z nich wypożyczeni. Młodzi polscy napastnicy, na których nas stać i którzy mogliby dla nas stanowić wzmocnienie po prostu na tę chwilę prawdopodobnie NIE ISTNIEJĄ. A jeśli już istnieją to na pewno nie są tańsi od Zwolińskiego bo ustawi się do nich kolejka chętnych.
Karherop napisał(a):

|
@Patryko, w esa również wszędzie w napadzie masz obsadzonych napastników zagranicznych, młodzi nie mają tam łatwo.
|
Większość młodych, polskich napastników, jako tako obiecujących, nawet bez wielu strzelonych bramek, gra już za granicą, a nie w Ekstraklasie. Dlatego kluby MUSZĄ uzupełniać braki obcokrajowcami.