Witalis napisał(a):

Byłeś kiedyś w jakimś zespole? Sportowym, w pracy itd.? Takim prawdziwym? Wiesz, że tam się współpracuje, okazuje wsparcie, daje czas w trudnych momentach itd.?
Ja mam czasem wrażenie, że chcesz zamienić Wisłę w obóz koncentracyjny.
|
A jak ktoś w takim zespole leży do góry jajami, kiedy inni pracują to jak długo może liczyć na wsparcie? Ile tego czasu z wywalonymi jajami musi dostać, żeby nie poczuł się jak w obozie koncentracyjnym?
Wsparcie to można okazać jak zrobi 10 sprintów, ale nic z tego nie wynika, jak zamiast 10 zrobi 3 to wsparcie spowoduje tylko to, że dalej będzie robił 3, a jak po pół roku ktoś będzie oczekiwał 10 to odczuje to jako obóz koncentracyjny.
Takim za przeproszeniem durnym gadaniem doszliśmy tu gdzie jesteśmy. Presja? Źle. Wymagania? Obóz koncentracyjny. A potem dziwota, że jedziemy do Głogowa i nie ma komu powalczyć o piłkę.
azor napisał(a):

niestety mam wrażenie, że Drozd był raczej tym ostatnim którego się wybierało do drużyny
|
Małe sprostowanie, najczęściej wcale mnie nie wybierali. Bo najpierw były tiptopy, a potem to ja wybierałem
