Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#130
Stary 10.06.2024, 14:05
Ogryzek napisał(a):Wyświetl post
Dokładnie tak. Tworzenie "monokultury" obcokrajowców z jednej nacji jest szkodliwe. I nie ma znaczenia czy to Hiszpanie czy Chorwaci.
W jaki sposób ta "monokultura" zaszkodziła Wiśle? Konkretnie, co złego wynikło dla atmosfery w szatni i możliwości drużyny z tego narodowościowego powodu? Duża ilość Hiszpanów zwalnia takiego Urygę z obowiązku profesjonalnego zachowania na boisku i nie odpuszczania meczy? Uniemożliwia mu to?

Jak ta "monokultura" przeszkodziła w zdobyciu Pucharu Polski i rozgrywaniu dobrych jakościowo meczów w tych rozgrywkach, pokazując, że zespół miał możliwości, by również w lidze wypaść znacznie lepiej?

Duża ilość Hiszpanów podźwignęła Wisłę półtora roku temu z 10 miejsca w lidze prawie do bezpośredniego awansu czy nie? Drużyna grała dzięki nim lepiej niż jesienią w tamtym sezonie czy gorzej?

Im więcej w Wiśle byłoby Hiszpanów takich jak Rodado czy Carbo, tym byłoby dla niej gorzej, a nie lepiej?

Nie ma żadnego limitu, że powyżej trzech takich Hiszpanów czwarty i kolejny z automatu byłby jakimś dramatem dla drużyny i klubu zamiast wzmocnieniem. Zarazem nikt nigdy nie pisał i nie twierdził, że byle jaki Hiszpan będzie wzmocnieniem, ani że 100% sprowadzonych Hiszpanów czy jakichkolwiek innych zawodników musi w Wiśle się sprawdzić, więc można kupować ich na sztuki w oderwaniu od umiejętności i jakości.

emjot napisał(a):Wyświetl post
proszę o wymianę ciosów przez najbliższe 45 stron
Licytować się z paroma wulgarnymi chamami czy hejterami nie mam zamiaru, to nie mój poziom, choć bardzo próbują mnie prowokować. Podsumuję to jednym zdaniem:

Cała ta narracja, że w Wiśle problemem była za duża ilość Hiszpanów i dlatego jej nie wyszło z awansem, a nie dlatego, że na przykład Uryga i grupa głównie polskich zawodników wybierała sobie mecze, w których nie grali na 100% i nie wkładali nogi, jest po prostu tak absurdalna i żałosna, że aż nie warta splunięcia. Moskal też w żadnym z wywiadów nic takiego nie powiedział.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując