wolfy napisał(a):

|
Jaki powrót? Przecież my po Hybali, kiedy komuś styki przepaliło próbujemy to samo robić z coraz mniejszymi pieniędzmi i gorszymi efektami...
|
Eeeeee dawno już nie padło hasło "krakowska piłka". Od czasów inkwizycji nawet nikt nie próbował jakoś określić stylu w którym podążamy.