Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#15939
Stary 30.05.2024, 18:57
emjot napisał(a):Wyświetl post
lol
ten wagon szrotu z Hiszpanii nawet nie można nazwać piłkarzami,
a generalnie wszystko sprowadza się do tego, że mocno przeciętne grajki w rodzaju Carbo
i parodyści w rodzaju Eneko czy innego Baeny zamiast zarabiać 1000-1500 euro w Segunda Division B
zarabiają pewnie z 10 razy tyle u frajera z Krakowa
Najśmieszniejsze, że ten jak go nazywasz "wagon szrotu z Hiszpanii, którego nawet nie można nazwać piłkarzami" mimo oczywistej porażki w lidze okazał się zdolny i wystarczający do zdobycia Pucharu Polski.

Jak w tym kontekście nazwać zespoły ekstraklasowe czy te pierwszoligowe, które z nim tam przegrały? Nie zbieraniną jeszcze większego szrotu? Pogoń, Piast, Widzew, Lechia i inni przegrały tam z tworem, którego nawet piłkarzami nie można nazwać?

No to jak to jest? Słuchając Ciebie lub Koaliczka nie miało prawa się to zdarzyć i to w aż tylu meczach.

Można jak Koalik uciekać w manipulację, przekręcanie historii i produkowanie absurdów pod tezę, że obcokrajowcy czy Hiszpanie sprowadzani do Polski kompletnie do niczego się nie nadają, są jakimiś sutenerami lub alfonsami, ignorując choćby te kilkadziesiąt nazwisk które wymieniłem wcześniej.

Można uznać, że one nie istnieją, a poziom niższych lig w Hiszpanii, Francji, czy innych lig w innych krajach jest zbyt niski, aby wyciągać stamtąd wartościowych zawodników mając dobre rozeznanie - po to, by znów próbować przestawić wajchę na zatrudnianie nowych Wachowiaków, Łasickich, Szotów, Młyńskich, rzekomych "wunderkindów" takich jak Krzyżanowski, na kontraktowanie legend takich jak Uryga, Basha czy Ondrasek, lub na doświadczonych ligowców z nazwiskami takich jak Żyro czy Sapała.

Można obwiniać głównie Hiszpanów o wszystko, co było najgorsze w obecnym sezonie, nawet jeśli to Hiszpanie tacy jak Rodado czy Carbo byli i tak zdecydowanie najjaśniejszymi punktami tej drużyny w minionych miesiącach. Można wszystkich wrzucać do jednego worka z Urygą, Szotem, Sapałą, Krzyżanowskim itd. Pewnie, po co się ograniczać, a jak fakty czemuś przeczą, tym gorzej dla faktów.

Można uznać, że Hiszpanie z racji tego, że są Hiszpanami mają zapieprzać zawsze na boisku za trzech, a Polaków takich jak Krzyżanowski, Duda czy Uryga to nie obowiązuje, bo młodzi, bo legendy, bo swoje chłopy, bo coś tam jeszcze.

Można udawać, że w tym i poprzednich sezonach to ci wstrętni Hiszpanie najczęściej nie grali na 100% nie wkładali nogi i nie skakali do główek, nawet Rodado, a nie znów przede wszystkim kapitan Uryga z Dudą i spółką. Można i tu wrzucać wszystkich do jednego wora, by dążyć do przestawienia wajchy na rzecz jeszcze większej ilości i komfortu tych ostatnich.

Można za całe zło winą obarczyć obcokrajowców, a z niektórych Hiszpanów zrobić kozłów ofiarnych, by narracja się zgadzała. I przestawić wajchę na większą ilość nowych Łasickich czy innych polskich ligowców.

Czołowe polskie kluby plus Lechia też to przekalkulowały i wyszło im, że jednak znacznie lepiej, pewniej i korzystniej jest stawiać na dużą rzeszę obcokrajowców w swoich składach i wokół nich budować przyszłość. Te które mają pieniądze to wybierają, a nie drogę GKS-u Katowice, Ruchu, ŁKS, wcześniej Podbeskidzia, Termaliki itd, które stawiały bardziej na zatrudnianie budżetowych Polaków. Nie dlatego to wybierają, że Polaków nie lubią czy są ojkofobiczne, tylko dlatego, że wiedzą, co się bardziej opłaca.

Na polskich ligowców stawiają przede wszystkim te kluby, które nie mają takiego wyboru i innych opcji, bo ich na nie po prostu nie stać. Ponieważ owych klubów w pierwszej lidze liczącej 18 drużyn jest zwykle przynajmniej 16, siłą rzeczy przynajmniej jedna każdego sezonu musi awansować do ekstraklasy, co potem takie Witalisy z uciechą biorą za dowód na to, że jednak można, a zatem to świetna droga i tak należy postępować - nawet jeśli później ten klub bardzo szybko spada ponownie i znów jest w takim samym miejscu jak wcześniej.

Nie napiszę że te czołowe dziś polskie kluby i Lechia robią źle postępując całkowicie wbrew temu, co tutaj na forum postuluje taki Koaliczek i jeszcze parę innych osób liczących na przedstawienie tej wajchy w tą stronę.

Przerabialiśmy w ostatnich latach (i nie tylko wtedy) wielokrotnie: wybielanie Legend, "wunderkindów", przestawianie strategii kadrowej na większą ilość często przepłacanych Polaków, za których inne kluby oczekiwały od Wisły jeszcze więcej pieniędzy niż od innych zespołów. Od momentu odejścia Cupiała nie mamy już pieniędzy na skupowanie tych rzeczywiście najbardziej wartościowych polskich zawodników z innych klubów, dziś pozostaje nam szrot taki jak choćby Sapała.

Wajchę na ten kierunek w przeszłości mieliśmy wielokrotnie przestawianą. Nigdy nie kończyło się dobrze, tak samo jak przestawianie jej na kierunek czeski czy bałkański. Więc choć zmiany są konieczne, to przedstawienie wajchy znów w tamtą stronę może jedynie skończyć się tak samo jak wielokrotnie wcześniej. Einstein nieprzypadkowo przekonywał, że głupcem jest ten, kto ciągle robiąc to samo oczekuje innych rezultatów.
Ostatnio edytowane przez Markus : 30.05.2024 o godz. 19:48.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując