emjot napisał(a):

lol
ten wagon szrotu z Hiszpanii nawet nie można nazwać piłkarzami,
a generalnie wszystko sprowadza się do tego, że mocno przeciętne grajki w rodzaju Carbo
i parodyści w rodzaju Eneko czy innego Baeny zamiast zarabiać 1000-1500 euro w Segunda Division B
zarabiają pewnie z 10 razy tyle u frajera z Krakowa
|
Tylko dlaczego mocno przeciętny grajek jak Carbo to nieosiągalny poziom dla Sapały, który pewnie zarabia dwa razy tyle co Carbo, a jak już wchodził na boisko to dawał drużynie 10 razy mniej niż Carbo. Stąd ta akcja o której pisałem. Jeżeli się okaże, że dwa razy tańsi obcokrajowcy dają dwa razy więcej na boisku to nikt już nie zapłaci za nasz rodzimy szrot takich pieniędzy jak dotychczas. To jest duży problem dla naszego rodzimego bagienka. Bo trzeba będzie być lepszym, więcej trenować i tym podobne problemy.