wolfy napisał(a):

Ogólnie, jako osoba świetnie znająca angielski - tłumaczenia z Rude zawsze są u nas nędzne. Zwykle tłumaczy się tak z połowę wypowiedzi, często z błędami. W efekcie niektóre zdania mogą wydawać się dziwne, albo odklejone. Praktycznie zawsze to wina tłumaczącego.
Żeby była jasność - nie chodzi o to że to co mówi Rude zmieni Twoje życie, po prostu czasem bolą zęby jakie potworki są sklejane z jego konkretnych i rzeczowych odpowiedzi.
|
Nie chodzi o zmianę życia tylko o uzasadnienie skreślenia Omraniego.

Tłumaczenia są jak kobiety - albo ładne albo wierne. Jak masz tłumaczenie na żywo to ciężko robić to ładnie, więc zazwyczaj się nie czepiam.
W naszym przypadku angielski jest językiem trzecim więc i trener, i tłumacz deczko upraszczają.