Karherop napisał(a):

Nie wiem czy jest się czym emocjonować z tym Bregu. Wzięliśmy gościa który kiedyś był gwiazdą, ale zjazd sportowy okazał się dużo szybszy niż spodziewano. Było widać po zimowym oknie że w kasie takie pustki, że musimy grzebać w "śmieciach". Dobrze chociaż że z Cziczkanem okazał się niezły strzał (jak na razie).
Na razie dzięki niemu wygraliśmy ze Stalą i Odra, z Widzewem miał dobry występ, więc w jakimś stopniu kaleką nie jest. Swoje minuty jeszcze dostanie, nawet bym się nie zdziwił jak wyjdzie od początku z Sosnowcem.
Pamiętam jaki był larum że gość przychodzi z kontraktem bez opcji przedłużenia - jak się okazało bardzo dobrze.
|
Ogólnie, to dla mnie gość jest tak irytujący, że faktycznie nie ma się kompletnie czym emocjonować.
Nie zgadzam się z tym, że dzięki niemu wygraliśmy z Odrą - na pustą z metra trafiłby każdy.
Natomiast nie cierpię u kopaczy takiego pozoranctwa i braku fizycznego zaangażowania jakie prezentuje Bregu.
Po kolejnym, kompromitującym meczu, tym razem z Podbeskidziem, miarka przebrała się również u Rude, który odpalił go na trybuny w Warszawie.
A czy wyjdzie z Sosnowcem? Możliwe że tak - sytuacja zdrowotna w drużynie jest niejasna, nikt już chyba nie wierzy w "raporty" odczytywane przez Kawulę na konferencjach przedmeczowych.