BCGorlice napisał(a):

Ale nikt nie tworzy żadnej narracji kolego. Może poza Tobą.
Ja tylko wrzuciłem wypowiedź najlepszego trenera najlepszej drużyny tej ligi, który powiedział, iż ucieszył się że Albert zastąpił Mariusza bo w przeciwnym przypadku miałby trudniejszego konkurenta.
Chłop raczej wie co mówi. Wnioski każdy wyciąga sobie sam. Tabela I ligi póki co pokazuje, że trener mówiący te słowa odjechał Albertowi o 9 punktów w 11 meczach.
Ja to akurat nie mam zdania w tej dyskusji bo o ile Albert jest jaki jest to trudno go porównać do Jopa który praktycznie nie miał okazji się dłużej pokazać.
A linka wrzuciłem bo pamiętam jak iberofile rzuciły się tu na kogoś kto śmiał zasugerować, że Jop ważny jest czy coś w tym stylu.
|
Raczej nie tyle wie co mówi, bo skąd niby miałby wiedzieć? Co wydaje mu się co mogło by być.
A Ty piszesz że to :
"piękne podsumowanie kilku inteligentnych inaczej iberofilów".
Faktycznie ta Twoja inteligencja jakaś inna.
Rude, od początku mówił o tym, że ceni sobie doświadczenie Jopa, korzysta z jego uwag i podpowiedzi. Antagonizowanie Rude i Jopa może mieć dokładnie taki sam efekt jak antagonizowanie Polaków i Hiszpanów. Czyli naruszenie jedności drużyny. Komu na tym zależy? Dlaczego? To są pytania na które odpowiedź można łatwo znaleźć przeglądając większość tematów na tym forum.
Jaroo1 napisał(a):

Jak któryś z PMSow chwalił Rude po jakimś meczu to były ochy i achy jakiego mamy trenera i jak PMSy mówią prawdę. Jak się wypowiedział jakis PMS inaczej to już źle, wszyscy źli i głupoty gadają typowe kółko wzajemnej adoracji. Tak samo jak udawanie, że Rude jest super bo jest PP a że w I lidze na 7 kolejek przed końcem padły szansę na top 2 to nieważne, to że nam podjeżdżały Arki, Lechie, Katowice - i to oni zrobili wlansie taka robotę jaka się wymagało od Rude - to nieważne. To że Wisła z pucharów to zupełnie inna Wisła już w lidze to nieważne. Rude top i tyle, wszystko inne nieważne.
|
To, że nam poodjeżdżały jakieś drużyny nie wynika z błędów Rude tylko patologicznego podejścia do swoich obowiązków niektórych naszych piłkarzy. Oraz przekrętów sędziowskich, które czasem kosztowały nas cenne punkty.
Warsztat Rude można oceniać właśnie po meczach w PP, bo tam piłkarze prezentowali się wolicjonalnie tak jak powinni w każdym meczu, a taktyka i pomysł na grę Rude pozwalał im wygrywać z drużynami o teoretycznie większym potencjale.
Teraz czeka nas 6 meczów, które odpowiedzą czy nasi piłkarze potrafią się skoncentrować i zmobilizować, bo jeżeli tak to wygramy wszystko do końca.