wolfy napisał(a):

|
Wyjaśnij mi - jacy to Hiszpanie (liczba mnoga) przegrywają z Polakami rywalizację o pozycje w obronie? Z obrońców mamy tylko Satrusteguiego który przegrał po Tychach miejsce w składzie (słusznie) i który pewnie teraz wróci na mecz z Petrochemią. Junca jest kontuzjowany, kiedy był zdrowy grał niemal wszystko za Sobolewskiego. Czy jest lepszy od Krzyżanowskiego i Szota? IMO tak, nawet bez formy.
|
Sam sobie odpowiedziałeś na pytanie - mamy dwóch.
Stratustegui, jeśli wyjdzie na Płock, to nie dlatego, że sobie to wywalczył, tylko z musu - przez wykartkowanie się innych.
Junca - jesienią u Sobolewskiego po czerwonej kartce z Motorem wyszedł już tylko w dwóch ligowych meczach w pierwszym składzie, z czego w drugim (Lechia) już został szybko zdjęty i już nigdy nie wrócił do pierwszego składu. Ani u Sobolewskiego, ani u Jopa, ani i Rudego - mimo iż jednak (w przerwach między kontuzjami) zdarzało mu się kilka razy być (teoretycznie) dostępnym, oidp - chociaż uczciwie rzecz ujmując naszym meldunkom medycznym nie dowierzam ani trochę. Podobnie jak w przypadku Bashy. Tutaj zostawiam margines błędu.
Cytat:
|
Z jakimi Hiszpanami wygrał rywalizuje Jaroch to wiesz już tylko Ty.
|
Jakoś bycie prawym obrońcą nie przeszkodziło Szotowi rywalizować o miejsce z Junką i Stragusteguim na lewej obronie. W drugą stronę się nie da? Łasicki jakoś mógł wejść na bok. Colley też. Stratusteguiego z automatu wyłączamy?
Cytat:
|
Carbo na DP jest podstawowym graczem.
|
Widzę, że postanowiłeś iść wątkiem komentatorów z polsatu (oraz Markusa) i w dyskusji o obrońcach przywoływać defensywnego pomocnika.
Ale rozumiem - zestawienie Carbo z Sapałą wali po oczach. Z punktu widzenia różnicy między tymi dwoma piłkarzami, którą jednak niekoniecznie jest sens ekstrapolować na pozostałych graczy. Równie tragiczny Sapała będzie także w porównaniu z Dudą.
Cytat:
|
Czy za pensję Urygi da się ściągnąć DWÓCH lepszych stoperów, takich którzy byliby w stanie zająć podium w biegach w kategorii Senior? Myślę że spokojnie.
|
Też tak myślę. Podobnie jak za pensję Colleya. Spokojnie ze dwóch, może nawet trzech - polskich, hiszpańskich czy czeskich. Tylko problem polega na tym, że w naszej sytuacji nie ma wersji "za ich pensję".
Cytat:
|
A tak przy okazji - w jakiej formie musi być Olejarka skoro przegrywa rywalizację z Omranim? Przypominam, że u Sobolewskiego też nie miał wysokich notowań (za Talarem, ale przed Zającem).
|
Nie mam pojęcia. Patrząc na Omraniego - w tragicznej (o ile wykluczy się spiskową teorię dziejów, że Omrani musi grać, bo trzeba coś komuś udowodnić).
Problem jest taki, że zarówno Olejarka (Polak), jaki i taki Goku (Hiszpan) w swoich poprzednich klubach ogarniali. "Zepsuli się" w Wiśle. Co jest kolejnym dowodem na to, że nie narodowość tu jest punktem wspólnym, tylko... dziwnym trafem, ponownie pewien bliski naszemu sercu klub.